Przetłumacz Stronę

Poszukaj

Informacje

Od 11.01.2006 odwiedziło mnie: 16441815 internautów

Dobre Strony

Encyklopedia Radiooperatora - sprzęt, informacje, pomoc
Start arrow Z życia wzięte
Z życia wzięte
Email
  • Pewien mało przewidujący złodziej skończył w więzieniu, ponieważ w podaniu o pracę przyznał się, że nie został złapany po kradzieży, jakiej dokonał w Teksasie. Mężczyzna starał się o posadę policjanta w Baltimore.
  • Chińscy naukowcy twierdzą, że ludzie, którzy późno wstają z łóżek, dłużej żyją.
  • Mężczyzna ubrany w sukienkę i buty na wysokim obcasie próbował obrabować bank w Forrest City w Arkansas, ale uciekł kiedy pracownik powiedział, że w banku nie ma pieniędzy.
  • Dlaczego mój pies nigdy nie wygrał żadnego wyścigu, chociaż tak wspaniale biega? - zachodziła w głowę pewna angielska dama. Ze swoim pupilem odwiedzała różne kliniki dla zwierząt, aż wreszcie trafiła do weterynarza specjalizującego się w chorobie oczu. Ten zebrał dokładne informacje o zwierzęciu. Zwrócił uwagę na fakt, że we wszystkich wyścigach pies był drugi. I właśnie to ustalenie stało się kluczem do lekarskiej diagnozy. - Pani ulubieniec ma krótki wzrok - orzekł doktor. - Podąża stale za psem, który jest z przodu, ponieważ boi się, że pobiegnie nie w tę stronę, w którą trzeba. Teraz psi zawodnik został zaopatrzony w szkła kontaktowe i na efekty nie trzeba było długo czekać. Doskonale widzi pluszowego zająca, którego ma gonić i bez trudu wygrywa wszystkie zawody.
  • Amerykańska policja donosi, że sześciu znudzonych strażaków z Louisiany w poszukiwaniu mocnych wrażeń podpaliło osiem opuszczonych budynków i wywołało dwa pożary lasów.
  • Miłośnik piłki nożnej Tony Fellows z południowego Londynu spóźnił się 45 minut na własny ślub, ponieważ uparł się, że musi zobaczyć do końca transmitowany w telewizji mecz Arsenalu. Wściekła panna młoda kazała mu spędzić noc poślubną na kanapie.
  • Przeciwnicy klubów erotycznych z Newcastle w Wielkiej Brytanii robią zdjęcia osób odwiedzających jeden z takich przybytków i zamieszczają je na specjalnej witrynie internetowej.
  • Policja zatrzymała 16-latka, który zgubił swoją czapkę-bejsbolówkę, kiedy usiłował zgwałcić trzydziestoczteroletnią kobietę. Schwytanie niedoszłego gwałciciela możliwe było dzięki DNA zawartemu w łupieżu, który znaleziono w czapce.
  • David Roper z hrabstwa Dorset codziennie po pracy odwiedzał pub "Three Horseshoes". Był kierowcą autobusowym i przywykł do punktualności. Do pubu przychodził o godz. 20. i opuszczał o 21:40. Ani minuty wcześniej i ani minuty później. I tak od 17. roku życia. Dzisiaj Roper ma 68 lat. Lokal odwiedził 18.480 razy. W sumie przesiedział tam zatem aż trzy i pół roku!
  • W jednym z sądów w Tokio sędzia nakazał 33-letniemu Snui Toniki kochać się z własną żoną. Toniki domagał się rozwodu ze względu na brzydotę swej małżonki.
  • Rozwiedziony Alan Mankin, 45-letni biznesmen z Toronto, tak bardzo nie chciał oddać swojej byłej żonie połowy swojego zbioru biżuterii, że spróbował wysadzić go w powietrze przy pomocy dynamitu. Większość kolekcji przetrwała wybuch.
  • Studenci z Los Angeles zakopali kapsułę czasu, do której włożyli przedmioty oddające ducha naszych czasów. Znalazły się w niej m.in. telefon komórkowy, laptop, Biblia, płyta DVD z filmem porno i karabin maszynowy.
  • Przy pomocy nowego urządzenia o nazwie Chackmate każdy będzie mógł teraz sprawdzić, czy jego partner lub partnerka go zdradza. Urządzenie ustala, czy na ubraniu znajduje się nasienie. Jeżeli test wypadnie pozytywnie, urządzenie informuje o tym barwiąc się na fioletowo.
  • Naukowcy w Niemczech wymyślili klimatyzowaną bieliznę dla panów. Chcieli udowodnić, że mężczyźni z niższą temperaturą krocza są bardziej płodni. Wynalazek badawczy z Giessen polega na przymocowaniu małego napędzanego bateryjką wiatraczka w okolicach gumki, skąd następnie chłodne powietrze jest kierowane do krocza całym systemem małych rurek.
  • Skazany na śmierć za nieustanne szczekanie 8-letni terier Sam został ułaskawiony przez sąd apelacyjny w Edynburgu w Szkocji. Piesek trafi pod opiekę Szkockiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt, które spróbuje znaleźć mu nowy dom, w bardziej tolerancyjnej okolicy.
  • Mający 39 lat mieszkaniec Sri Lanki Gamini Wasantha Kumara, pobił rekord świata ciągnąc, za pomocą trzymanej w zębach liny, ważący 40 ton wagon kolejowy na odcinku 22,8 metra.
  • Jeden z trzech właścicieli psów we Włoszech przyznaje, że kocha swojego zwierzaka bardziej niż partnera.
  • W paryskiej katedrze świętego Wita na Hradczanach odbywało się właśnie nabożeństwo ekumeniczne. Duchowni reprezentujący różne religie kolejno odbywali modły. Kiedy brytyjski rabin Albert Friedlander wygłaszał kazanie, nagle odezwał się telefon komórkowy. Jego dzwonek rozlegał się po całym kościele. Duchowny początkowo nie reagował. Cytował właśnie słowa ze Starego Testamentu: "Każdy ma swój czas - czas rodzenia się i czas umierania, czas na płacz i czas na śmiech". Kiedy telefon nie przestawał dzwonić, duchowny uzupełnił tekst Starego Testamentu własnymi słowami: "... i czas na odebranie telefonu". Uczestnicy nabożeństwa wybuchnęli gromkim śmiechem i oklaskami przyjęli humor i refleks rabina Friedlandera.
  • Japoński policjant z drogówki został zwolniony z pracy, ponieważ wyszło na jaw, że przez 15 lat prowadził samochód bez prawa jazdy.
  • Pewna firma z siedzibą w Szanghaju w Chinach zatrudnia wyłącznie pracowników, którzy mają grupę krwi O lub B, ponieważ twierdzi, że takie osoby są bardziej zrównoważone.
  • Naukowcy odkryli, że kury składają więcej jajek, jeżeli są hodowane na tym samym polu, co owce.
  • Pewien rumuński pan młody trafił do szpitala po tym, jak goście weselni podrzucili go do góry i zapomnieli złapać.
  • Jak wynika z najnowszych statystyk rekordowa liczba Amerykanów jest bita przez swoje żony i dziewczyny. Aż 160 tys. mężczyzn rocznie szuka pomocy w związku ze stosowaną wobec nich fizyczną przemocą.
  • Włoska policja zatrzymała ciężarówkę i przetrzymywała ją przez 10 godzin z powodu znajdującego się w jej papierach słowa "Laden". Papiery były w porządku, ale policjanci byli zdenerwowani, ponieważ podejrzewali, że może to mieć coś wspólnego z terrorystą Osamą bin Ladenem. Tymczasem okazało się, że kierowca jest Niemcem, a po niemiecku czasownik "laden" znaczy nic więcej jak tylko "załadować".
  • "Zamożny 4-latek pozna atrakcyjną i dyspozycyjną dziewczynę, ale nie z agencji towarzyskiej" - ogłoszenie takiej treści wydrukowała jedna z gazet. Pewnie zamożny chłopak ma poważne zamiary, a ty jak na złość, wszystkie damy w przedszkolu są już zajęte.
  • W pociągu linii Warszawa - Nasielsk handlarz sprzedaje "oryginalny wiatr ze stajenki betlejemskiej". Relikwia jest niewidoczna, bowiem wiatr jako taki w ogóle trudno zobaczyć, a ponadto znajduje się w zielonej, zakorkowanej butelce po winie. Wiatr leczy wszystkie choroby. Butelkowany wiatr kosztuje 25 zł. Handlarz sprzedaje worek butelek w czasie jednego przejazdu.
  • W Brazylii otwarta została pierwsza na świecie restauracja dla psów. Nie jest to zwykły sklep z żywnością dla zwierząt, lecz prawdziwa restauracja z pełnym komfortem. Także dla dwunogów restauracyjna kuchnia przygotowuje smakołyki. Bez opiekunów psy nie mogą, niestety, gościć w lokalu. I nic dziwnego - za luksus trzeba płacić. Samo przyjazne szczekanie nie wystarczy.
  • Urządzono maraton pocałunkowy. Młoda para z Kolumbii trwała w miłosnym zbliżeniu przez 38 godzin i 52 minuty. Zapewniła tym sobie zwycięstwo w konkursie "Wieczny pocałunek". Nagrodą jest wycieczka na Jamajkę. 24-letnia dziewczyna i jej o rok starszy narzeczony oświadczyli, że zamierzają tam spędzić miodowy miesiąc.
 
Email
  • Wyceniona na milion złotych wiolonczela została w Moskwie zniszczona przez wandala. Instrument jest własnością państwa. Pech chciał, że grający na nim muzyk pokłócił się ze swoim pijanym sąsiadem. Ten podeptał ze złości wiolonczelę, a później ją kopał. Posklejana nigdy już nie zabrzmi jak kiedyś.
  • Pewien kierowca przez kilka miesięcy specjalnie przekraczał dozwoloną prędkość i przejeżdżał na czerwonych światłach, ponieważ w ten sposób chciał dostać się do Księgi Rekordów Guinnessa. Uwe Anklan z Flensberga w północnych Niemczech dostał 41 punktów karnych i zapłacił mnóstwo mandatów, aż w końcu odebrano mu prawo jazdy. Mimo wielkiego poświęcenia redaktorzy Księgi Guinnessa nie zamieścili jego rekordu, gdyż uznali jego zachowanie za zbyt niebezpieczne.
  • Z przeprowadzonej niedawno ankiety dotyczącej ulubionych zapachów wynika, że jeden na pięciu Brytyjczyków za podniecający uważa zapach... świeżo wypranej pościeli. Ulubionym aromatem okazał się zapach świeżo upieczonego chleba - okazało się, że lubi go 70 procent ankietowanych.
  • Podkowy końskie i 12 czarnych kotów - maskotek ukrytych pod samochodowym siedzeniem pomogło Claire Mitchell zdać egzamin na prawo jazdy za szóstym razem. Rzecz działa się w angielskiej miejscowości Ashford w hrabstwie Kent.
  • Włosi są największymi miłośnikami lodów na świecie. W ciągu roku zjadają ponad 330 tysięcy ton tego przysmaku.
  • Kierowca ciężarówki z Cedar w Nevadzie, który ma aż trzy żony, uniknął skazania za bigamię, ponieważ sędzia miał dziwne poczucie humoru. Podczas rozprawy powiedział do ławy przysięgłych, że Roy Douglas "nie jest kryminalistą, ale na pewno jest szalony. Kto inny chciałby mieć na raz trzy żony, a co gorsza trzy teściowe?"
  • W Brukseli zrozpaczony miłośnik golfa, któremu skradziono samochód razem ze znajdującymi się w środku kijami do gry, zamieścił w gazecie następujące ogłoszenie: "Zatrzymajcie auto, ale proszę, oddajcie mi kije, bez nich gra zupełnie mi nie idzie".
  • Mierząca 1,96 metra panna młoda wzięła ślub z mającym 2,13 metra panem młodym. Uważa się, że Keisha Bolton i Wilco van Kleef są najwyższą parą w Wielkiej Brytanii.
  • Naukowcy z Cleveland w Ohio twierdzą, że aby rozwijać swoje mięśnie nie trzeba ćwiczyć, wystarczy tylko myśleć o ćwiczeniach.
  • W Louisburgu w Północnej Karolinie w USA duchowna baptystów Emma Solomons otworzyła pierwszy na świecie sklep oferujący chrześcijańską bieliznę damską. 51-letnia duchowna twierdzi, że do otworzenia sklepu natchnął ją sam Bóg.
  • W restauracjach w Changsha w Chinach kelnerom kazano ogolić głowy, żeby klienci już więcej nie narzekali na włosy w zamawianych potrawach.
  • Badacze odkryli, że świąteczne przyjęcia organizowane w miejscach pracy mogą mieć bardzo różny wpływ na relacje pomiędzy szefami i pracownikami. Z przeprowadzonej ankiety wynika, że tylko 19% uczestników takich przyjęć chętnie spotyka się ze współpracownikami na gruncie towarzyskim, a 81% wolałoby na nie wcale nie przychodzić, ale robią to ze względu na karierę. W ankiecie wzięło udział tysiąc Brytyjczyków w wieku powyżej 16 lat.
  • W nadmorskiej miejscowości wypoczynkowej Bournemouth w hrabstwie Dorset w Wielkiej Brytanii ma zostać otwarta kawiarnia, w której będzie można palić marihuanę.
  • W Hongkongu mężczyzna, który w swoim starym domu zostawił w pudełku 91 845 dolarów został odnaleziony przez policję. Zrobiło to na nim tak ogromne wrażenie, że podarował 18 200 dolarów na Police Children's Education Trust.
  • Amerykański policjant z Florydy został zawieszony w obowiązkach służbowych, gdyż nazwał swojego przełożonego talibem.
  • Rada miejska jednego z amerykańskich miast wprowadziła przepisy praktycznie zabraniające palenia papierosów w domu - jeśli przeszkadza to sąsiadom. W hrabstwie Montgomery, niedaleko Waszyngtonu, za wykroczenie tego typu grożą wysokie grzywny.
  • Pewien emeryt we Włoszech domaga się od swojej rady miejskiej odszkodowania w wysokości 195 tysięcy dolarów, gdyż dowiedział się, że przez trzynaście lat modlił się przy niewłaściwym grobie. Okazało się, że nagrobki na cmentarzu w Cesano Moderno zostały poprzesuwane i ten z fotografią jego żony znalazł się nad grobem człowieka, którego darzył szczególną niechęcią.
  • Para młodych Niemców wylądował w jeziorze podczas uprawiania seksu w samochodzie. W czasie miłosnych igraszek przez przypadek został zwolniony ręczny hamulec i auto stoczyło się do pobliskiego jeziora Halle.
  • W Rumunii złodziej, który włamał się do piekarni, został schwytany z powodu łakomstwa. Po opróżnieniu kasy rabuś zjadł 42 ciastka. Pracownicy piekarni, którzy znaleźli go leżącego na ziemi i cierpiącego z powodu ostrej niestrawności, natychmiast wezwali policję.
  • Politycy z Nowej Zelandii muszę się przygotować na to, że być może już niedługo nie będą mogli lizać lizaków w parlamencie. Tamtejszy członek parlamentu Ross Robertson złożył także wniosek o stworzenie specjalnego kodeksu, który zakazywałby czytania gazet i niepotrzebnego mówienia.
  • Kiedy Marcio Silvę z Ekwadoru porzuciła dziewczyna przywiązał sobie do kolan kawałki opon i na kolanach przebył 48 kilometrów dzielące go od domu ukochanej. Jednak nie wywarł oczekiwanego wrażenia na Katii Nacii, która na progu swego domu kazała mu iść precz.
  • Radiostacja w Los Angeles ufundowała nagrodę w wysokości 9 100 dolarów dla osoby o nazwisku Harry Potter. Teraz radiowcy zastanawiają się jak to wszystko odkręcić, gdyż zgłosiło się do nich aż 500 imienników małego czarnoksiężnika...
  • Do szpitala w Bacolod na Filipinach przywieziono 32-letniego pacjenta z obciętym penisem. Okazało się, że młody rolnik sam się okaleczył. Dlaczego? Bo penis kusił go do grzechu. Biedak serio potraktował słowa zawarte w Biblii: "Jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie!" O penisie wprawdzie nie było tam mowy, ale to właśnie on pchał go do grzechu. Matka mężczyzny opowiadała dziennikarzom, że syn jest bardzo religijny i Biblię zna niemal na pamięć. Swoich kolegów często ostrzegał, by zdjęć nagich kobiet nie wieszali na ścianach, bo ich dzieci będą maniakami seksualnymi. Lekarzom tylko częściowo udało się zrekonstruować uszkodzony organ.
  • Świąteczne życzenia, które Jenny Keeble wysłała swojej ciotce mieszkającej w odległości 2 mil od jej domu, w końcu dotarły do adresatki. Ale droga, jaką musiały pokonać była o wiele dłuższa niż można się było spodziewać - kartka odwiedziła wcześniej Japonię, Kartka z życzeniami dla Dorothy Sibley z Essex zaplątała się na poczcie i znalazła wśród przesyłek do Tokio.
  • 56-letni patriota Christopher Molyneux został skazany na grzywnę wysokości 150 funtów (194 dolarów), za to, że w spisie ludności w rubryce "narodowość" wpisał Anglik zamiast Brytyjczyk.
  • Fani piłki nożnej żyją krócej niż ludzie, którzy nie są kibicami. Brazylijscy naukowcy uważają, że dzieje się tak, ponieważ emocje związane z oglądaniem meczów zmuszają serca kibiców do nadmiernego wysiłku.
  • Brak szacunku dla św. Mikołaja skończył się dla pewnego australijskiego nauczyciela utratą pracy. W szkole podstawowej w Corowa w Nowej Południowej Walii wybuchła histeria wśród dzieci, gdy przez świętami nauczyciel powiedział im na lekcji, że św. Mikołaja wcale nie ma, a podarunki pod choinką to faktycznie sprawka ich rodziców. Matka dwóch chłopców, uczęszczających do tej szkoły, powiedziała, że jej dzieci wróciły do domu roztrzęsione i przerażone. Rodziców uznały za "podłych kłamców". - Prawda boli. To było niewłaściwe posunięcie - stwierdził kierownik szkoły i zwolnił prawdomównego nauczyciela. Władze zaleciły zaś szkole, żeby rozmowy z dziećmi na temat św. Mikołaja pozostawić rodzicom.
  • Kobieta, która zamknęła w swoim domu mechanika, po tym jak 15 miesięcy czekała, aż naprawi jej zepsutą zmywarkę do naczyń dostała w nagrodę... nową zmywarkę. Diane Plant z Stalybidge w Greater Manchester odmówiła wypuszczenia z domu mechanika z firmy Comet, kiedy oświadczył, że nie potrafi naprawić zepsutego urządzenia.
  • Na drodze niedaleko Birmingham w Anglii powstał ponad 24-kilometrowy korek, kiedy z ciężarówki wysypały się na jezdnię... 2 tony martwych kurczaków.
  • W ramach redukcji kosztów londyńskim policjantom zabroniono robienia sobie herbaty podczas służby.
  • Na lotnisku w Amsterdamie schwytano przemytnika pieniędzy. Zwrócił na siebie uwagę utykaniem. Jak się okazało w butach miał upchnięte banknoty wartości 126 tysięcy dolarów.
  • Tego jeszcze nie było! W jednym z łódzkich gimnazjów dyrekcja nakazała legitymowanie uczniów chcących skorzystać z... toalety. Jeśli ktoś zapomniał legitymacji, musiał potrzeby fizjologiczne załatwiać poza budynkiem szkolnym. Skąd taki pomysł? Podobno uczniowie demolowali toalety. pomysł wywołał wielką wrzawę. Do szkoły przybyli kontrolerzy z kuratorium. Na razie zarządzenie wycofano. Ciekawe, co teraz wymyślą.
  • Kiedy były chłopak 25-letniej Janet Mason pojechał na wakacje porzucona dziewczyna weszła do jego mieszkania i zasiała rzeżuchę i gorczycę na dywanach, tapicerkach i łóżkach. Potem podlała wszystko wodą, a kiedy właściciel wrócił do mieszkania wyglądało ono jak łąka na wiosnę.
  • Australijski makler Lester Winterton ma w swoim domu z Sydney aż 41 aparatów telefonicznych. Oprócz niego korzystają z nich jego żona i dwójka dzieci.
  • Angielska firma budowlana zamierza zbudować najwyższy blok mieszkalny w Londynie. W 49-piętrowym, 180-metrowym drapaczu chmur znajdą się mieszkania, biura, sklepy, bary i restauracje. Na szczycie 33-metrowa, napędzana przez wiatr turbina będzie generować wystarczającą ilość energii, aby zasilić cały publiczny system oświetlenia. System pomp u podstawy budynku zapewni ogrzewanie wszystkich pomieszczeń. Wieżowiec stanie na południowym brzegu Tamizy, przy Vauxhall Cross.
  • W Kalifornii ojciec ucznia pozwał do sądu dyrekcję szkoły za to, że jego syn został wyrzucony z drużyny koszykówki. Lynn Rubin postanowił zaskarżyć szkołę, ponieważ uważa, że naraziła na szwank przyszłe zarobki jego syna Jawaana. Uważa, że jego syn mógłby zostać zawodowcem. Oprócz odszkodowania Rubin chce, żeby trener koszykówki z Logan High School, Blake Chong, został zwolniony. Tymczasem dyrekcja szkoły nie ma wątpliwości co do tego, że proces wygra.
  • Brian Behan, dwukrotnie żonaty 75-latek z Brighton w Wielkiej Brytanii, uważa małżeństwo za tak szkodliwą instytucję, że założył w swoim mieście Towarzystwo Antymatrymonialne.
  • Niemiecki rząd wprowadził kilka dziwnych przepisów, z których jeden głosi: "Osoby, które chcą otrzymać formularz podania muszą najpierw wypełnić podanie".
  • 38-letni Niemiec, Roland Maier, został nowym mistrzem świata w siedzeniu na palu. Po 184 dniach spędzonych na dwu i półmetrowym drewnianym słupie zszedł wreszcie na ziemię. Siedziałby tam pewnie dłużej, ale zaczęło mu już doskwierać zimno. W nocy temperatura spadał do 10 stopni C. Maier pobił dotychczasowy rekord aż o 17 dni. Za swój wyczyn otrzymał nagrodę - 35000 marek. Drugie miejsce zajęła 29-letnia Cordula Straub.
  • Syberyjska policja donosi, że pewien biznesmen zrobił w swoim biurze prywatne więzienie i przetrzymuje w nim, jako zakładników, pracowników budowlanych, którzy marnie wykonali swoją pracę. Funkcjonariusze mówią, że nie byli zaskoczeni, kiedy po wkroczeniu do biura znaleźli w nim granaty, pistolety i amunicję.
  • W Torrington, Connecticut w Stanach Zjednoczonych jeden z klientów barów, po tym jak mu odmówiono podania drinka, poszedł do domu, wziął piłę łańcuchową, wrócił z powrotem i przeciął bar na pół.
  • We Włoszech pewien 15-latek pozwał do sądu swojego ojca, zarzucając mu, że paląc papierosy spowodował u niego astmę. Nieszczęsnego tatusia pozwała również matka chłopca, która domaga się separacji i 390 tysięcy dolarów odszkodowania.
  • "Mel Peppin, tak Cię kocham! Życie bez Ciebie nie ma sensu. Proszę, wyjdź za mnie. Daniel." Takie ogłoszenie zamieścił Daniel Cheng w australijskiej gazecie "Adelmaide Adviser". Tekst ozdobiony był wielkim sercem i różowymi chmurkami. Za te oryginalne oświadczyny Chińczyk zapłacił kilka tysięcy dolarów. Obok ogłoszenia znalazła się opowieść Chenga o jego wielkiej miłości do Mel. Napisał on, że poznał dziewczynę czternaście lat temu. Niestety, od roku się nie widzieli. - Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że bardzo się kochamy i chcę tylko, żeby powiedziała wreszcie "tak" - wyjaśnił dziennikarzom. Pod ogłoszeniem był oczywiście jego numer telefonu. Nie wiadomo czy Mel zadzwoniła.
  • Siedmiu poetów odczyta swoje prace na wybiegu dla pawianów w chilijskim zoo, gdyż uważają, że małpy prędzej niż ich rodacy poznają się na ich poezji. Zostaną opuszczeni na wybieg w specjalnie zaprojektowanej klatce, która ma ochronić ich przez ewentualnymi atakami.
  • W stolicy Tajlandii Bangkoku pojawiły się zegary, które odliczają czas i informują kierowców, jak długo będą musieli stać na światłach. Ich celem jest uspokojenie kierowców, którzy się denerwują, gdy utkną w korku. Timery zostały zainstalowane na czterech ruchliwych skrzyżowaniach i jeżeli okażą się skuteczne i będą się cieszyły popularnością, pojawią się także w innych częściach miasta. Bangkok jest znany z nowatorskich rozwiązań.
  • Czterdziestosześcioletni Mike Hurd z Colorado Springs wybiegł do ogrodu, żeby ochronić swojego terierka przez jakimś obcym "psem". Niestety okazało się, że napastnik to puma i obrońca musiał stoczyć z nią walkę. Szczęśliwie skończyło się na zaledwie 25 szwach...
  • Dennis Parker z Kingswood, Wielka Brytania, został nagrodzony przez swój bank za to, że zgłosił dokonanie omyłkowego przelewu na jego konto w wysokości 5000 dolarów. Bank wypłacił panu Parkerowi 30 funtów nagrody.
  • Bąbelki w szampanie sprawiają, że ludzie szybciej się upijają. Do takiego wniosku doszli angielscy naukowcy. Badali oni 12. ochotników. Każdy z nich wypił tę samą ilość alkoholu na każdy kilogram swego ciała. Po 5 minutach pijący szampana z bąbelkami mieli średnio 0,54 promila alkoholu we krwi. Ci zaś, którzy pili ten sam trunek odgazowany - tylko 0,39 promila. Badacze nie ustalili, dlaczego bąbelki wzmacniają działanie alkoholu.
  • W Belgii aresztowano właścicielkę sklepu spożywczego pod zarzutem sprzedawania produktów przeterminowanych o 14 lat.
 
Email
  • Pewien sprzedawca samochodów we francuskim mieście Nantes wytoczył proces rządowi Francji twierdząc, że jest uczulony na pieniądze. Przyczyną alergii jest atrament używany do drukowania banknotów.
  • Kwiaciarnia Diany Allan, w angielskiej miejscowości Yarm, została zdewastowana przez wiewiórkę, która zjadła kwiaty i potłukła wazony wyrządzając szkody na łączną sumę 840 dolarów.
  • Dziesięciu piwoszy przez trzy godziny popijało sobie przy kominku, zanim zdali sobie sprawę, że pub, w którym siedzą się pali. Nic nie zauważyli, chociaż płomienie ogarnęły już dach pubu Blacksmith Arms w miejscowości Sittingbourne. Dopiero przyjazd straży pożarnej uświadomił im, co się dzieje.
  • Mistyk Stefano Santori stanie przed sądem w Mediolanie we Włoszech pod zarzutem ciężkiego okaleczenia ciała, ponieważ namówił 100 naśladowców do przejścia boso po rozżarzonych węglach. Wszyscy oni trafili do szpitala z poparzeniami pierwszego stopnia.
  • W Perth w Australii striptizer, który na przyjęciu dla pań odmówił rozebrania się do naga, został przez sąd skazany na zapłacenie 70 dolarów kobiecie wynajmującej go. Kara ta została zasądzona z powodu niedotrzymania przez striptizera warunków ustnej umowy.
  • W niemieckim mieście Lorrach kierowca autobusu zafundował swym pasażerom dość szczególne zjawisko. Na ruchliwej ulicy zatrzymał pojazd, wysiadł i z pięściami ruszył na faceta rozmawiającego w budce przez telefon. Wywiązała się walka.
  • Na rynku pojawi się nowy model Range Povera zaopatrzony w gadżety rodem z filmów o Jamesie Bondzie. Antyterrorystyczny model ma kosztować 130 000 dolarów i będzie dysponował między innymi wyzwalaczem zasłony dymnej oraz kuloodporną karoserią, szybami i oponami.
  • Przygnębiony 41-letni mężczyzna wyskoczył z 6 piętra domu w Craiowa w Rumunii i jakimś cudem przeżył. Co ciekawe - kiedy trafił do szpitala nie pamiętał nawet co było przyczyną jego depresji.
  • Uzbrojeni policjanci wkroczyli do opuszczonego domu, zaraz po zgłoszeniu strzelaniny i dochodzących z domu jęków. Po wejściu do budynku funkcjonariusze zastali w nim parę kochającą się na metalowym łóżku.
  • Szefowie toru wyścigowego dla psów Owlerton w Sheffield w Anglii postanowili uczcić siedemdziesięciolecie swojej instytucji, sprzedając bilety i piwo w takich samych cenach, jak w 1932 roku - 3,6 centa za bilet i 1,4 centa za piwo.
  • Pewien angielski farmer, którego las był systematycznie okradany z choinek, zatrudnił na swojej farmie niezwykłych strażników - dwie lamy. Zdaniem 43-letniego Edwarda Dorrella, terytorialny instynkt Topaza i Lancelota będzie wystarczającą ochroną dla jego lasu.
  • Berlińska Orkiestra Filharmoniczna zainicjowała akcję rozdawania słuchaczom darmowych cukierków w nieszeleszczących papierkach. W ten sposób filharmonicy chcą zredukować poziom hałasu wywołanego przez kaszlących i odwijających cukierki słuchaczy. Kierownik orkiestry Franz Ohnesorg zapoczątkował ten zwyczaj w oparciu o swoje doświadczenia z nowojorskiej Carnegie Hall.
  • Czterdziestodwuletni Liam Baldwin z Londynu musiał zapłacić mandat w wysokości 84 dolarów, gdyż zaparkował w niedozwolonym miejscu, żeby mieć bliżej na wygrany w konkursie darmowy posiłek.
  • W Kalifornii znaleziono rozbity wrak samolotu, który wystartował z lotniska bez żywej duszy na pokładzie. Maszyna znikła chwilę po tym, jak kompletnie pusta poderwała się z pasa startowego w dolinie Sonoma.
  • W Indiach próchnica i braki w uzębieniu są problemem społecznym. Większość ludzi zwyczajnie nie stać na leczenie, a tym bardziej na zafundowanie sobie sztucznych zębów. W sukurs bezzębnym przyszedł Dodhi Pathah, hinduski muzyk ludowy. Wykonuje on zęby z bambusa. 48-letni artysta z Assamu wpadł na ten pomysł, gdy w wypadku sam stracił wiele zębów, a nie stać go było na prawdziwe protezy. Wystrugał więc zęby z drewna bambusowego. Od tego czasu ponad 4 tysiące biednych Hindusów uśmiecha się bambusowymi zębami, a ich wynalazca otrzymał nagrodę Urzędu Patentowego. Jego ząb kosztuje 50 rupii, czyli ok. 4 zł.
  • Pewien zawiedziony turysta z Norwegii stara się uzyskać zwrot kosztów urlopu, ponieważ nie udało mu się nawiązać żadnej romantycznej znajomości. Oprócz tego, pechowiec został podobno okradziony ze 140 dolarów, a woda w hotelowym basenie okazała się jego zdaniem stanowczo za zimna.
  • Czterech japońskich policjantów zostało zawieszonych w obowiązkach służbowych po tym, jak zatrzymany przez nich Yutaka Watanaba zdołał zbiec w kajdankach z miejsca aresztowania. Watanaba przyznał się do posiadania w samochodzie paczki narkotyków i kiedy funkcjonariusze nie mogli jej znaleźć zaoferował swoją pomoc w szukaniu. Po czym usiadł za kierownicą i odjechał w siną dal...
  • Naukowcy z University of Auckland w Nowej Zelandii odkryli, że kruki są leworęczne. Konstruując z liści narzędzia służące im do łapania owadów ptaki chętniej posługują się lewą stroną ciała.
  • Brytyjka Moyra Long musiała odbyć 400 lekcji, za które zapłaciła 7000 funtów, żeby zdać wreszcie egzamin na prawo jazdy. Mieszkająca w Tabley w hrabstwie Cheshire pani Long trzykrotnie oblała test teoretyczny, a największe problemy sprawiały jej ronda.
  • Pijak, który wyciągnął pistolet, kiedy nie chciano go obsłużyć w barze w El Paso w stanie Texas, nie zdołał użyć swojej broni, bo odpadła mu sztuczna ręka.
  • Ponad 20 studentów amerykańskiego uniwersytetu w Północnej Karolinie zostało oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami po tym, jak podczas imprezy spoili alkoholem... świnię.
  • Farmer Arie Jongeneel z Mount Angel w stanie Oregon (USA) zamówił 88 specjalnych łóżek wodnych dla swoich krów. Ma nadzieję, że gdy będzie im wygodniej, będą dawać więcej mleka.
  • Burmistrz miasta Goshen leżącego w amerykańskim stanie Indiana chce aby osoby krytykujące go, mogły wyrazić swe niezadowolenie... kopiąc go w zadek. Oczywiście za odpowiednią opłatą. Jednak Allana Kauffmana zgodnie z nowymi zasadami bezpieczeństwa kopać będzie można tylko podbiciem stopy. Zebrane w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na fundację dobroczynną.
  • Pewien obywatel Rumunii domaga się odszkodowania, gdyż powiedziano mu, że jego żona urodziła chłopca, a w pięć dni później okazało się, że to dziewczynka. Victor Mangu na wieść, że urodził się chłopiec kupił trzy zgrzewki piwa. Pechowy tatuś twierdzi, że gdyby wiedział, że to dziewczynka, to kupiłby tylko jedną zgrzewkę...
  • 62-letnia Elaine Morris uwolnił nagiego uczestnika wieczoru kawalerskiego, którego koledzy przywiązali do słupa przed jej domem w Hampshire. Miejsce to cieszy się popularnością dowcipnisiów. Elaine uwolniła już w tym roku trzech narzeczonych świętujących nadchodzący ślub.
  • Budynek jednego z londyńskich sądów trzeba było odkazić po tym, jak pewien podsądny spryskał się czosnkiem, żeby "odpędzić złe duchy".
  • Nieśmiałe mieszkanki Nowego Jorku, które chcą w delikatny sposób odrzucić niechciane zaloty, mogą teraz wręczyć panom numer specjalnego telefonu. Dzwoniący pod ten numer pechowi zalotnicy usłyszą następujący tekst: "Niestety osoba, która dała ci ten numer nie chce więcej z tobą rozmawiać. Korzystając z okazji chcielibyśmy oficjalnie odrzucić twoją propozycję."
  • Ponad czterystu wietnamskich wieśniaków przez cztery dni przetrzymywało trzech rolników z sąsiedniej wioski w charakterze zakładników. Policja informuje, że mieszkańcy prowincji Vinh Phuc są przekonani, że rolnicy ci rzucili zły czar na ich ziemię budując zbyt blisko grobowce rodzinne.
  • Chrześcijańska rozgłośnia radiowa w Berlinie zachęca swoje słuchaczki do zajścia w ciążę. Prowadzona przez Radio Paradiso kampania "1000 Dzieci dla Berlina" zachęca słuchaczy do miłosnych uniesień poprzez granie nastrojowej muzyki w wykonaniu m.in. Phila Collinsa, Eltona Johna.
  • Mieszkający w Londynie dwulatek dostał wezwanie do zapłacenia kary wysokości 60 funtów za niewłaściwe parkowanie. Tymczasem jedyny pojazd, jaki posiada James Reilly to czerwono-różowy plastikowy samochodzik na pedały...
  • W pewnym nadmorskim miasteczku na Florydzie urodziło się pierwsze od 1957 roku niemowlę! Rodzicami urodzonego 7 kwietnia 2002 roku Severyna Niewiarowskiego Scotta są Dorothy i Chris Scott z miejscowości Belleair Shore. Miasteczko to liczy sobie zaledwie 50 domostw, a większość jego mieszkańców to emeryci.
  • Hongkong wprowadza specjalny program mający ograniczyć ogromny przyrost naturalny mieszkającej tam populacji małp. Oficjalne źródła informują, że 1250 makaków z okolicy Góry Małp stwarza zagrożenie dla ruchu drogowego, kradnie jedzenie i często atakuje wycieczkowiczów.
  • W miejscowości Foscani w Rumunii zazdrosny mąż rozebrał do naga i zamknął w chlewie swoją żonę za to, że flirtowała z kelnerem podczas romantycznego posiłku, którym oboje mieli uczcić pierwszy miesiąc małżeństwa. Nieszczęsna kobieta spędziła noc sama... A teraz stara się o rozwód.
  • Z centrum handlowego Plaza w Melbourne w Australii usunięto wagę, która ważącej się kobiecie powiedziała: "Spadaj gruba świnio". Osoby zajmujące się obsługą urządzenia uważają, że ktoś majstrował przy maszynie i uzyskał dostęp do zakodowanych funkcji.
  • 19-letnia Carol Robertson z Houston wytoczyła swojemu byłemu kochankowi proces, kiedy okazało się, że w czasie trwania ich związku John Fletcher nagrywał wszystkie ich łóżkowe randki na wideo, a potem wypożyczał kasety swoim kolegom.
  • Z jednego ze sklepów z elektroniką w Dublinie włamywacze skradli mikrofalówki - omyłkowo wzięli je za telewizory...
  • Policja na Florydzie aresztowała mężczyznę, który nie chciał opuścić terenu więzienia. 21-latek chciał skrócić sobie drogę idąc przez więzienie Zephyrhills w Pasco County, ale ostatecznie jego spacer zakończył się w areszcie w Land O'Lakes.
  • Na sześć miesięcy więzienia skazano w miejscowości Nancy we Francji trzydziestotrzyletniego mężczyznę, który masując stopy kobiet w pociągach podawał się za studenta medycyny.
  • W Niemczech po trzech latach poszukiwań złapano skazanego, który uciekł z więzienia. Więzień pracował w cyrku i specjalizował się w numerach polegających na wydostawaniu się z zamkniętych pomieszczeń.
  • W barze Risa znajdującym się w angielskim mieście Southampton przez cały czas trwania mistrzostw świata obowiązuje zakaz używania słowa "futbol". Tym sposobem właściciele lokalu chcą przyciągnąć klientów, którzy nie przepadają za piłką nożną.
  • W Neapolu aresztowano niedawno grupę złodziei, którzy myszkowali w podmiejskich kanałach i próbowali włamać się do banku - tego samego, na który nie udało im się napaść niecały miesiąc wcześniej.
  • W Nigerii aresztowano szamana, który zastrzelił swojego klienta, testując na nim eliksir powodujący, że człowiek staje się "kuloodporny"...
  • Lynsey Rose dała początek niezwykłej aukcji na witrynie internetowej eBay - jest tam licytowana jej nieśmiertelna dusza. Niestety, najwyższa oferta jak do tej pory wyniosła zaledwie 2,8 dolarów...
  • Pewien Amerykanin z Ohio, który nazwał policjanta "świnią", został skazany wyrokiem sądu za to, że stał na ulicy w towarzystwie prawdziwej świni z tabliczką: "To nie jest policjant".
  • Mieszkanka Tajlandii, która urodziła dziecko w autobusie chce nazwać swojego syna... Autobus lub Podróż, by w ten sposób uhonorować jego miejsce urodzenia. Firma przewozowa będąca właścicielem autobusu przyznała jej i jej dziecku możliwość dożywotniego, darmowego przejazdu.
  • 51-letni kierowca z Berlina Roland Segelmann, zapłacił równoważność 9800 dolarów kary za spowodowanie wypadku w trakcie telefonowania na sexlinię. Podczas, gdy rozmawiał przez telefon, kierownicę trzymał tylko jedną ręką.
  • Włoska policja ruszyła w niezwykły pościg, kiedy pewien kierowca zgłosił, że został wyprzedzony na autostradzie przez strusia. Mediolańscy policjanci schwytali ptaka, który jak się okazało uciekł z zoo.
  • Rząd Malezji apeluje do par małżeńskich by zwracały się do siebie per "kochanie". Minister ds. Rozwoju Rodziny, Shahrizat Abdul Jalil twierdzi, że stosowanie "pieszczotliwych wyrażeń" wpłynie na pogłębienie więzi partnerskich i rodzinnych, a co za tym idzie zmniejszy liczbę rozwodów.
  • Narodziny małego rekiniątka wprawiły w osłupienie kierownictwo ogrodu zoologicznego w Nebrasce - malec przyszedł na świat w basenie, w którym jak do tej pory sądzono, pływały wyłącznie samice.
  • Weterynarze z Hanoweru w Niemczech rozpieszczają krowy... łóżkami wodnymi. Wylegiwanie się na tych posłaniach ma sprawić, że zwierzęta będą dawały więcej mleka.
  • Pewien mieszkaniec Chile przez pięć lat pełnił obowiązki sędziego, nie mając w tym kierunku żadnego wykształcenia. Eugenio Navarro z miejscowości Melipilla wydawał setki wyroków i nakazów sądowych podczas swojej kadencji w sądzie. Teraz wszystkie sprawy, w których wydał wyrok, zostaną poddane rewizji.
  • Jedna z ulic w Nigerii zyskała przydomek związany z pracującymi na niej prostytutkami. Mieszkańcy nazywają ulicę Adedoyin - aleją Dobry Wieczór Panu, ponieważ w ten sposób tamtejsze prostytutki zaczepiają potencjalnych klientów.
  • Niewidomy student rzucił się w pościg za człowiekiem, który go obrabował i pomógł postawić go przed sądem. Pontus Forrs został okradziony na jednej z ulic Wiednia - złodziej wyrwał mu telefon komórkowy i uciekł. Student dogonił go i na prośbę policji zidentyfikował jego głos.
  • Z salony samochodowego Toyoty w Southampton skradziono niedawno auto, które wróciło do dilera na następny dzień uboższe o komplet popielniczek.
  • Złodziej Hans Breck został złapany przez policję w Hamburgu po tym, jak żądanie okupu podpisał... własnym imieniem i nazwiskiem.
 
Email
  • Niemiecki sąd orzekł, że ludzie mają prawo trzymać w swoich domach świnie. Sprawę do sądu w Koepinick skierował właściciel domu, który chciał wyeksmitować z niego 33-letnią kobietę i jej czworonożnego pupila o imieniu Schnitzel.
  • Pewien więzień z Kalifornii, którego wyrok dobiegł końca dwa lata temu, wyszedł wreszcie na wolność dzięki uprzejmemu listowi z przypomnieniem, który wysłał do sędziego. Reynaldo Tovar-Valdivia ubiegał się o zwolnienie warunkowe, które zostało mu przyznane, a następnie zapomniane przez urzędników.
  • W Burnage w South Manchester w Anglii złodzieje wywołali mały chaos o drugiej w nocy. O tej godzinie wyłączyli pięc stacji elektrycznych po to, aby ograbić znajdujący się w pobliżu sklep z telefonami komórkowymi. Prądu pozbawionych zostało 6500 domów.
  • Brytyjczyk Jackie Ogden poprzysięgł, że pomimo głównej wygranej w Krajowej Loterii w wysokości 4,5 miliona dolarów, nadal będzie pracował jako sprzątacz ze stawką 7 dolarów na godzinę.
  • 22-letnia studentka Danielle Davidson została skazana na 2 dni więzienia za zaśnięcie na sali sądu w Richmond w stanie Ohio. Sędzia uznał, że dziewczyna przeszkodziła mu w pracy, ponieważ rozśmieszyła obecną na sali publiczność.
  • Jedno z norweskich muzeów apeluje do hakerów o pomoc przy złamaniu hasła do swojej biblioteki elektronicznej. Zajmujący się nią pracownik zmarł nie wyjawiwszy nikomu hasła. Po ogłoszeniu przez radio apelu zgłosiła się już pierwsza liczba hakerów.
  • W Nowej Zelandii pewien złodziej wsiadł do taksówki i poprosił, żeby zawieść go do banku. Następnie kazał kierowcy poczekać, a sam poszedł obrabować bank. Potem jak gdyby nigdy nic wrócił, wsiadł do taksówki i kazał kierowcy odjechać.
  • 105-letni Muhammed Al-Bahrami postanowił rozwieść się ze swoją 100-letnią małżonką, zarzucając jej po 75 latach małżeństwa, że "nie ma już tak wielkiej ochoty na seks, jak w przeszłości"...
  • Pewna kobieta z Hong Kongu przegrała proces o odszkodowanie przeciwko salonowi fryzjerskiemu. Niezadowolona klientka przypominająca obecnie Osamę bin Ladena chciała wyglądać jak Julia Roberts.
  • Sąd w Syracuse na Sycylii skazał na karę 10 miesięcy więzienia 20-letniego Mauritzio Bafumi, który pocałował na plaży nieznajomą dziewczynę. Kobieta była zaręczona i niezwłocznie złożyła skargę na policji.
  • W jednym z niemieckich miast policja zorganizowała operację, której celem był ratunek płaczącego dziecka pozostawionego samotnie w domu. Po uzyskaniu informacji o dobiegającym z uchylonego okna dziecięcym płaczu policja wtargnęła do pustego domu. Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, gdy płaczącym dzieckiem okazała się być domagająca się o pokarm papuga.
  • Boris Stropov, 53-letni pracownik złomowiska samochodów w Kijowie otrzymał niezwykłą propozycję. Pewien młody mężczyzna zaoferował mu skrzynkę szampana w zamian za sprasowanie jego samochodu z siedzącą na tylnym siedzeniu teściową. Boris nie skusił się na trunek i zadzwonił na policję.
  • Słoweniec Martin Strel zamierza przebyć wpław rzekę Mississippi. Dystans 3760 kilometrów chce pokonać w rekordowym czasie 66 dni.
  • W Michigan w USA złodziej próbował spieniężyć skradziony czek w banku, w którym pracował jego prawowity właściciel. Kasjer w Grass Lake Township rozpoznał nazwisko na czeku, ale w mężczyźnie nie rozpoznał właściciela, więc natychmiast zadzwonił na policję.
  • Chiński student pozwał do sądu bank, który nie chciał go zatrudnić, ponieważ nie jest wystarczająco wysoki. Jiang Tao ma tylko 1,67 metra wzrostu, a Chiński Bank Powszechny zatrudniał pracowników, którzy byli wysocy co najmniej na 1,76 metra. Od czasu, kiedy sprawa trafiła do sądu bank usunął ze swoich formularzy rubrykę z pytaniem o wzrost.
  • Uczniowie jednego z liceów na Florydzie będą poddani dodatkowym egzaminom, ponieważ jeden z nich włamał się do szkolnego komputera i zmienił kolegom oceny. Obrotny haker wyznał, że za zmianę jednej oceny inkasował 5 dolarów.
  • W ciągu ostatnich pięciu lat zdemaskowano w Chinach tysiące fałszywych funkcjonariuszy policji. Działający w ramach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego specjalny zespół śledczy wytropił ponad 10 tysięcy samozwańczych policjantów, konfiskując 320 tysięcy przedmiotów związanych z pracą policji, takich jak mundury, odznaki policyjne a nawet radiowozy.
  • Władze pilnie strzeżonego więzienia Ponce w Puerto Rico dopiero wtedy zauważyły brak 4 więźniów, kiedy jeden ze zbiegów dobrowolnie powrócił do zakładu po 3 dniach spędzonych na wolności.
  • W pewnym australijskim miasteczku pojawiła się grupka niemieckich turystów przekonanych, że są właścicielami udziałów w kopalni opali. Naiwni podróżnicy uwierzyli, że udało im się kupić i Internecie udziały w kopalni "Bull and Bear Opal Mine" w południowoaustralijskiej miejscowości Coober Pedy.
  • W pewnym rosyjskim mieście tamtejszy zakład energetyczny tymczasowo wznowił dostawy prądu do zalegającej z płaceniem rachunków stacji telewizyjnej, by fani piłki nożnej mogli w spokoju obejrzeć mecz półfinałowy mistrzostw świata pomiędzy Brazylią i Turcją. Dyrekcja elektrowni zapowiedziała jednak, że po zakończeniu mistrzostw prąd zostanie ponownie odcięty.
  • Pewien rumuński złodziej bardzo się martwił, że jeśli zostanie złapany, może zostać oskarżony o przestępstwa, których nie popełnił. Aby temu zapobiec, prowadził dokładny dziennik. Kiedy policja schwytała go i oskarżyła o pięciu samochodów przedstawił swoje notatki, aby udowodnić, że skradł tylko cztery.
  • Dave Grinham, posiadający łowiska rybne w Brighton, zaczął sprzedawać przynętę w postaci batoników Mars, na które osobiście złowił niedawno aż 30 dorodnych sztuk.
  • Przedstawiciele kuratorium w Kalifornii kazali szkołom zmniejszyć ilość podręczników, którą uczniowie muszą przynosić na lekcje. Decyzja podjęta została z obawy o zdrowie uczniów, u których na skutek noszenia zbyt dużych ciężarów mogły się rozwinąć wady postawy.
  • Szesnaście kilometrów przepłyną między promami, tankowcami i jachtami młody czarny pies rasy labrador, który wypadł z łodzi swojego właściciela u południowych wybrzeży Anglii. Psia podróż trwała sześć godzin. Jestem pod wrażeniem - powiedziała Freda Scott-Park z Brytyjskiego Towarzystwa Małych Zwierząt.
  • 41-letni Giuseppe Lionello, mężczyzna pochodzący z miasta Torreglia we Włoszech, tak bardzo zdenerwował się na gołębie, które zapaskudziły mu samochód, że ze złości postanowił ściąć drzewo, na którym siedziały. Spadające drzewo kompletnie zniszczyło mu samochód. Auto nie było ubezpieczone...
  • Niemieccy policjanci obudzili nagiego kierowcę ciężarówki, który szedł autostradą A6. Będący lunatykiem mężczyzna miał na sobie tylko skarpetki. Kiedy funkcjonariusze go obudzili był bardzo zdziwiony, że jest poza swoim samochodem.
  • Wieśniacy z Kambodży znaleźli sobie bardzo intratne zajęcie. Łapią na polach myszy i sprzedają je Wietnamczykom po 38 centów amerykańskich za kilogram. Mysie mięso jest tam chętnie jadane, zwłaszcza przez mniej zamożnych obywateli zarówno Kambodży, jak i Wietnamu. Mysinę podaje się smażoną z warzywami i sosem ostrygowym. Władze Kambodży popierają mysi biznes swych obywateli.
  • We Francji aresztowano kobietę, która 18 kilometrów jechała pod prąd na autostradzie powodując w ten sposób siedem wypadków, w których lekko ranne zostały dwie osoby. Policja mówi, że tylko cudem nikt nie zginął.
  • Drużyna z Luksemburga zwyciężyła w 12 dorocznych Wyścigach Kosiarek zorganizowanym na łąkach nieopodal Pulborough w hrabstwie Sussex. W zawodach startowało 40 zespołów.
  • W Berkeley w Kalifornii ponad tysiąc mam z niemowlętami ustanowiło nowy rekord świata w masowym karmieniu piersią.
  • Wystawę szpiegowskich gadżetów, takich jak ukryta w biustonoszu miniaturowa kamera do robienia zdjęć wykorzystywanych następnie do szantażu, zwiedzać można w miejscowości Marienborn w Niemczech.
  • Obrady parlamentu w Sri Lance zostały przerwane po tym, jak bitwa na argumenty przerodziła się w bitwę na pięści. Członkowie opozycji oskarżyli jednego z ministrów o korupcję, a przedstawiciele partii rządzącej temu zdecydowanie zaprzeczyli.
  • Pewien Norweg przyszedł do sklepu, z którego będąc dzieckiem ukradł słodycze i wręczył sprzedawcy 168 dolarów rekompensaty, aby uspokoić nieczyste sumienie. 20-letni mężczyzna z miejscowości Arna powiedział, że ukradł łakocie w wieku 11 lat. Właściciel sklepu nie miał pojęcia o poniesionych przed laty stratach.
  • Wśród obowiązujących na Alasce przepisów dotyczących ochrony łosi znajduje się paragraf, zgodnie z którym przestępstwem jest... wypychanie zwierząt z samolotu oraz częstowanie ich alkoholem.
  • Przedstawiciele służby zdrowia w Chinach dają dzikim szczurom pachnące jedzeniem tabletki antykoncepcyjne. W ten sposób władze chcą zapobiec rozmnażaniu się gryzoni. Lekarstwo pachnie jak ryba z przyprawami.
  • 46-letni Mehmet Aslan zdobył pierwsze miejsce w konkursie... jedzenia kebabów. Mężczyzna zjadł 52 konkursowe potrawy, ale do domu musieli go zanieść przyjaciele.
  • Zakochani mieszkańcy Kalkuty domagają się utworzenia specjalnej strefy miłości. Członkowie organizacji LOVE twierdzą, że tamtejsza policja zabrania przytulania, całowania, a nawet trzymania się za ręce w miejscach publicznych. Teraz LOVE, w odwecie, planuje zorganizowanie "protestu z całusami i uściskami".
  • Tajemniczy "Romeo" z Loudwater w Anglii oświadczył się swojej wybrance ustawiając na milowym odcinku jej drogi do pracy znaki z zapytaniem: "Czy wyjdziesz za mnie, Jo?".
  • Pewna mieszkanka Hamburga, która uskarżała się na wilgoć w mieszkaniu, otrzymała od spółdzielni mieszkaniowej następującą poradę: "Proszę otwierać okna podczas uprawiania seksu. Intensywne oddychanie powoduje nadmierną kondensację wilgoci w mieszkaniu.".
  • W Chile powstał cyrk, w którym wszyscy artyści występują nago. Już we wrześniu (2002) będzie można oglądać nagich klownów, akrobatów i treserów dzikich zwierząt.
  • Pewien policjant został zawieszony w obowiązkach służbowych, kiedy okazało się, że prześladował prawnika swojej byłej żony wlepiając mu na każdym kroku mandaty. Marco Sicalli z włoskiej miejscowości Catani śledził pechowego adwokata i przy każdej okazji obciążał go grzywną za nielegalne parkowanie.
  • Na naukę nigdy nie jest za późno - potwierdził to 108-letni brytyjski emeryt, który zapisał się na komputerowy kurs surfowania po Internecie.
  • Richard Robbins ze stanu Nowy Jork rzucił się do walki z zębami, kiedy podczas spaceru jego suczkę husky Ginę Marie zaatakował pies rasy pit bull o imieniu Dutch. Mężczyzna ugryzł napastnika, sam również został pogryziony. Po chwili do walki przyłączyła się suka Eve - drugi pit bull należący do tej samej właścicielki co Dutch. W efekcie pan Robbins doznał licznych ran głowy, ramion i twarzy, a Ginie Marie założono 100 szwów. Właścicielce pit bull grozi teraz proces o spowodowanie zagrożenia i napaść.
  • Mieszkająca w Llandudno (północna Walia) Margaret Cowan, otrzymała wreszcie książeczkę opłat telewizyjnych, którą omyłkowo wysłano do... Wietnamu.
  • Na włoskiej wysepce Lampedusa przyszło na świat pierwsze od 45 lat dziecko. Wyspa liczy sobie tylko 27 mieszkańców i 7 osłów...
  • Pieniądze okazały się trwalsze niż państwo, które je drukowało. NRD nie istnieje od 1990 roku, tymczasem starych marek wciąż nie udaje się zniszczyć. Tuż po zjednoczeniu Niemiec złożono je w podziemnych galeriach, wykopanych niegdyś przez więźniów obozu koncentracyjnego niedaleko Halberstadt. Potem zasypano je piachem i polano wodą. Na próżno. Banknoty nie poddały się procesowi rozkładu. Do podziemi stale ktoś się włamuje, bo banknoty są cenione przez numizmatyków. Bank musi je teraz odkopać i spalić.
  • Z badań wynika, że kierowcy czarnych samochodów najczęściej się gubią i często zachowują się agresywnie.
  • Brytyjczycy są narodem niechlujów, którzy nienawidzą prasowania - tak wynika z ankiety przeprowadzonej przez producenta płatków mydlanych. Ponad połowa badanych wyznała, że tego zajęcia domowego nie znoszą najbardziej.
  • Mieszkańcy rumuńskiej wioski Baleni-Sirbi w okręgu Dimbovita uważają, że kobiety z wąsami to najlepsze kandydatki na żony, ponieważ owłosienie na twarzy jest oznaką wierności i płodności.
  • Prezydent Turkmenistanu Saparmurat Niyazov chce, aby pierwszy miesiąc roku nosił odtąd jego oficjalny tytuł - turkmenbashi, co oznacza dosłownie "Wódz wszystkich Turków". Inne miesiące roku zostaną nazwane imieniem zmarłej matki prezydenta, nazwiskiem pewnego poety oraz tytułem książki autorstwa prezydenta.
  • Niejaka Chu Seok, 42-letnia gospodyni domowa z Malezji, postanowiła zrobić sobie zasłużoną przerwę. W ciągu 27 lat urodziła... 21 dzieci.
  • Podczas wesela odbywającego się w jordańskiej wiosce Karak pan młody zastrzelił przypadkowo dwoje gości. Do tragedii doszło, gdy świeżo upieczony małżonek zaczął strzelać w powietrze na wiwat...
  • Hiszpański policjant kierujący ruchem został zawieszony w czynnościach służbowych za używanie gwizdka. 27-letni Pedro Ramirez stracił posadę na ulicach Grenady, ponieważ okoliczni mieszkańcy zaczęli uskarżać się na uciążliwy pisk.
  • Na ruchliwej drodze w hrabstwie East Sussex zainstalowano specjalne przejście dla koni z przyciskami na wysokości jeźdźca. Koszt budowy przejścia wyniósł 73 tys. dolarów.
  • Irański sąd skazał na publiczne wychłostanie 25 mężczyzn, których przyłapano na tańczeniu podczas przyjęcia.
  • Pewien mieszkaniec stanu Jersey w Stanach Zjednoczonych ukradł samochód, aby móc dotrzeć do sądu na ogłoszenie wyroku w sprawie kradzieży innego samochodu. 27-letni mężczyzna zdążył na czas do sądu w Union City, gdzie skazano go na sześć miesięcy więzienia za poprzednią kradzież. Po odbyciu kary zostanie mu postawiony kolejny zarzut, ponieważ pewien policjant zeznał, że widział, jak skazany jedzie do sądu skradzionym autem...
  • Pracownicy telefonicznej infolinii w Indiach uczą się języka angielskiego oglądając brytyjskie telenowele. Ich ulubione seriale to "Eastenders" i "Coronation Street".
  • Ludmiła i Aleksiej Szramkow z Niżnego Tagiła nazwali swoją niedawno urodzoną córeczkę Rosja. Jak tłumaczyli, chcą by ich ojczyzna szybko rosła i stanęła na nogi - tak, jak ich dziecko. Szramkowowie chcą mieć jeszcze jedno dziecko - chłopca, którego zamierzają nazwać Fiodor, tak aby ich ród otwierał trzecie tysiąclecie duetem rodzinnym Federacja Rosyjska.
  • Lotnik ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poddał się prześwietleniu... na taśmie dla bagażu. Myślał, że jest to obowiązkowe.
  • Policjanci turyńscy, którzy zrobili nalot na popularny wśród włoskich piłkarzy dom publiczny, próbują zidentyfikować tamtejszych klientów pokazując prostytutkom naklejki z wizerunkami gwiazd rodzimego futbolu.
  • Pracownicy "Chicago Rock Cafe" w angielskim mieście Stock on Trent postawili w oknie wystawy bożonarodzeniową choinkę (lipiec!), aby przypomnieć przechodniom o konieczności wczesnej rezerwacji lokalu na świąteczne przyjęcia.
  • Złodziej, który okradł kiosk w stolicy RPA, Johannesburgu uciekł z posterunku policji i zginął... rozszarpany przez lwy. Przestępca przeskoczył przez ogrodzenie w parku safari i obudził dwa groźne zwierzęta.
  • W Ameryce ogłoszono konkurs na najstarszą działającą lodówkę. W czołówce znalazła się chłodziarka Paula Danielsa z Michigan, która chociaż zniszczona i zardzewiała, działa już od 74 lat!
  • W Anglii doszło do tego, że kradną już nie tylko ludzie, ale również małpy. Londyńska policja poszukuje właśnie szympansa, który włamał się do dwóch mieszkań. W pierwszym zabrał tylko zegarek. Właścicielka mieszkania mówi, że eksperci Scotland Yardu zdjęli odciski palców złodzieja. - Jak to ma jednak pomóc w złapaniu małpy? - zastanawia się. Podczas drugiego włamania ukradziono telefon komórkowy i sprzęt elektroniczny. Właściciel domu zeznał, że widział wyraźnie wchodzącego do domu szympansa.
  • Ponad połowa par meldujących się w pokojach dla wczasowiczów w hrabstwie Dorset w Wielkiej Brytanii podaje fałszywe nazwiska.
 
Email
  • Nowojorskie władze zajęły się właścicielem baru, który zorganizował w swoim lokalu zawody... w "rzucie krasnalem". Policja i agenci weszli do baru Odyssey na Long Island i zastali w środku około 200 gości. Osoby biorące udział w zawodach płaciły 10 dolarów za rzucenie... kaskaderem, który miał tylko 90 centymetrów wzrostu.
  • Trevor Dame zarabia na życie stojąc na rogu ulicy i udzielając przechodniom porad. Kanadyjski nastolatek wpadł na ten oryginalny pomysł po tym, jak nie udało mu się znaleźć pracy na wakacje.
  • Policjanci w Ohio w USA aresztowali dwóch rabusiów, dzięki kobiecie, która na czeku napisała: "zawołajcie policję!". Dwóch mężczyzn wtargnęło do samochodu kobiety i zażądało pieniędzy, ale ona powiedziała, że musi się zatrzymać w supermarkecie, żeby spieniężyć czek. Złodziei złapano na parkingu przy sklepie.
  • Niemiecki jasnowidz czyta przyszłość dotykając nagich pośladków. Niewidomy Ulf Buck twierdzi, że na pośladkach znajdują się podobne linie jak na dłoniach, ale są one bardziej wyraźne i można z nich wyczytać więcej szczegółów na temat osobowości, zdrowia i przyszłego bogactwa.
  • Pewien pięciolatek z Sycylii często słyszał od swego dziadka: "Chłopcze, pamiętaj! W życiu pieniądze nie mają znaczenia!". Malec nauki dziadka potraktował poważnie i postanowił je wcielić w życie. Dobrał się do portfela ojca, podarł półtora tysiąca euro na drobne kawałeczki i jak konfetti wyrzucił je przez okno. Zobaczywszy pusty portfel, ojciec początkowo sądził, że synek zrobił mu kawał i schował pieniądze. Ale chłopiec szybko wyprowadził go z błędu. Wziął chłopca za rękę i pokazał, co zrobił z jego czerwcowymi poborami.
  • Głupota ludzka nie zna granic. Uczestnicy nowozelandzkiego konkursu w siedzeniu na bloku lodu ukończyli zawodu z odmrożonymi siedzeniami i lekką hipotermią...
  • Indyjski krawiec Pawan Kailey pobił rekord świata w nawlekaniu igieł - przez jedno ucho igielne przewlókł aż 84 nitki!
  • Mężczyzna, który włamał się do kościoła w Ohio swoją drogę ucieczki znaczył pustymi puszkami po piwie. Policja znalazła puszki w okolicy kościoła, a idąc za nimi dotarła na miejsce, gdzie zaparkowany był samochód złodzieja. W ten sposób udało się zidentyfikować 33-letniego przestępcę.
  • Łódzkie MPK, chyba jako jedyne w kraju, sprzedaje bilety miesięczne dla... psów. Miesięczny kosztuje 78 zł., tyle co dla dorosłego człowieka. Pies może jeździć wszystkimi liniami. Istnieje też możliwość wykupienia tańszej wersji za 44 zł - tylko na wybrane trasy. Psi bilet jest identyczny jak dla ludzi. Żeby go kupić, wystarczy podać imię psa i rasę, no i wkleić jego zdjęcie.
  • Lot czarterowy z Cardiff w Walii do Chambery we Francji stanął pod znakiem zapytania, kiedy okazało się, że większość pasażerów to mężczyźni. Linie lotnicze obliczają wagę samolotu w oparciu o przeciętną wagę pasażerów obu płci, jednak pewnego dnia w samolocie brytyjskich linii BAE aż 76 osób na 110 stanowili mężczyźni. Aby lot mógł dojść do skutku, obsługa samolotu musiała wypakować sprzęt narciarski pasażerów.
  • Jack Welsby, dziennikarz z Nottingham, ustanowił niecodzienny rekord świata, odwiedzając wszystkie 276 stacji londyńskiego metra w czasie zaledwie 19 godzin i 18 minut.
  • Kto powiedział, że tort musi być świeży? Na strychu jednego z wiejskich domów w Republice Południowej Afryki odnaleziono tort, który ma już sto lat i wcale się nie zepsuł. Ciasto pokryło się wprawdzie warstwą kurzu i stwardniało jak kamień, ale jest w zupełnie dobrym stanie. Wiek tortu łatwo ustalić, gdyż na czekoladowej polewie znajduje się napis: "Na 50-lecie małżeństwa 1852-1902". Dlaczego tortu nie zjedzono, lecz odstawiono go na strych? Na to pytanie niestety brak odpowiedzi.
  • Atrakcyjne, wyróżniające się urodą wdowy dostają niższe odszkodowanie po śmierci męża, bo... mają większe szanse na powtórne zamążpójście. Takie prawo obowiązują w Australii od 1863 roku i do dziś nie zostało zmienione. Rozpatrując wysokość odszkodowania, sędzia ma obowiązek ocenić atrakcyjność kobiety i jej szanse na znalezienie sobie drugiego męża. W Wielkiej Brytanii przepis ten zniesiono dopiero w 1970 roku.
  • W rozmowach z kobietami mężczyźni używają różnych argumentów. Walery Czerniczew z Krimska użył... granatu. Mężczyzna odwiedził wolą dawną kochankę w jej miejscu pracy, czyli w budynku lokalnej stacji telewizyjnej. Rozmowa przerodziła się w kłótnię i wtedy Czerniczew zagroził, że użyje granatu. Przerażona kobieta wybiegła z budynku. Mężczyzna rzucił za nią granat. Wybuch nastąpił tuż obok stojącego pod budynkiem samochodu. Odłamki raniły dwójkę pasażerów i nerwowego kochanka. Kobiecie nic się nie stało.
  • Na wystawie jednego ze sklepów w Amsterdamie znajduje się biżuteria o wartości 3,5 miliona dolarów strzeżona przez... 5 grzechotników.
  • Pewien szeryf w stanie Massachusetts zamierza obciążyć więźniów czynszem za łóżka więzienne oraz opłatami za wikt. Tom Hodgson z hrabstwa Bristolod jakiegoś czasu pobiera również opłaty za strzyżenie i przejazdy "taksówkami" na miejsce procesu. Dodatkowe 5 dolarów za noc będzie automatycznie potrącone z pieniędzy, które więźniowie lokują na więziennym kontach, aby móc kupować tzw. "przedmioty luksusowe".
  • Annika Peltonen zajęła pierwsze miejsce w zorganizowanym w miejscowości Heinola w Finlandii konkursie w przebywaniu w saunie na czas. 33-letnia Annika pokonała 80 konkurentów płci obojga wytrzymując 13 minut i 32 sekundy w temperaturze 118 stopni Celcjusza.
  • W pewnym holenderskim szpitalu przez głośniki odtwarzany jest z taśmy szum morza, tak aby uniemożliwić podsłuchanie prywatnych rozmów. W przeszłości ze względu na doskonałą akustykę szpitalnych korytarzy pacjenci na oddziale chirurgicznym mogli doskonale słyszeć, o czym mówi się na izbie przyjęć.
  • Posterunkowy Scott McCabe został zatrzymany przez policję, gdy pędził za podejrzanym z prędkością 167 km/h. Mandat wlepili mu koledzy z komisariatu w Chelmsford.
  • 24-letnia Claire Dunsford z Portsmouth w Wielkiej Brytanii postanowiła swojej nowonarodzonej córeczce dać na imię Mondeo - na cześć samochodu, w którym dziewczynka przyszła na świat.
  • Pasażerowie, którzy zarezerwują miejsce w nocnym pociągu Fuji Kyuko odjeżdżającym w piątki z dworca kolejowego w Tokyo, mają w cenie biletu wliczone tyle piwa, ile tylko zdołają wypić w trakcie dwugodzinnej podróży.
  • 23-letni barman z Los Angeles jadąc do zakładu ubezpieczeń stłukł wazon warty 30 tys. dolarów! Alan Dangle znalazł wazon na strychu w domu swojej babci i zamierzał właśnie ocenić jego wartość...
  • Mieszkająca na 10 piętrze obywatelka Singapuru poprosiła policjantów, aby wyłowili z jej toalety... prawie 2-metrowego pytona. Trzej funkcjonariusze zdołali wyłowić gada i przekazali do singapurskiemu zoo.
  • W Belgii 82-letni kierowca spowodował sześć wypadków jadąc złą stroną jezdni. Emeryt powiedział potem policji, że był przekonany, że to on jedzie dobrą stroną ronda, a wszystkie inne auta jadą źle.
  • Pewien sędzia na Alasce w ramach terapii odwykowej zalecił ekshibicjoniście stanięcie nago pośrodku tłocznej ulicy w godzinach szczytu.
  • W Massachusetts policja aresztowała 43-letniego biznesmena, który uprawiał jogging... zupełnie nago. Mężczyzna miał na sobie wyłącznie tenisówki. Został zatrzymany koło miejskiego szpitala. Sierżant Michael McDade, który dokonał aresztowania zapewnia, że nagi sportowiec był trzeźwy i zachowywał się normalnie. - Rozmawialiśmy o komputerach - zeznał.
  • Pięciu chorwackich kucharzy z Bjelovaru, którzy chcą trafić do Księgi Rekordów Guinessa, usmażyło największą w świecie jajecznicę z 1111 jaj.
  • Policja musiała ratować 22-letniego Niemca, którego głowa utknęła w studzience kanalizacyjnej. Mężczyzna szukał kluczy, które wpadły do kanału przez kratkę ściekową.
  • Mieszkający w Houston w Teksasie kompozytor pisze operę o... transplantacji serca. Do napisania dzieła zainspirował go jego ojciec, który jest chirurgiem. "Breath of Life" będzie opowiadała o postępie medycyny i rozterkach rodziny dawcy.
  • Trzej gangsterzy napadli na bar w Manchesterze, przebrani z a klownów. Rabusie związali właściciela baru i grożąc mu nożem i karabinem, zabrali zawartość kasy. Policja ma nadzieję, że niecodzienny strój zwrócił uwagę wielu osób, dzięki czemu ujęcie przestępców będzie ułatwione.
  • Amerykański policjant ocalił życie psu - pitbullowi. Nie zawahał się zrobić sztucznego oddychania zwierzęciu potrąconemu przez samochód. Gdy tylko pies otworzył oczy i zaczął sam oddychać, posterunkowy Thomas Richmond odwiózł go do kliniki weterynaryjnej. Zwierzę ma się dobrze.
  • Australijska sieć restauracji szybkiej obsługi Nando's została skrytykowana z powodu swej kampanii reklamowej. Jej motywem przewodnim są żarty z organizujących strajk głodowy imigrantów poszukujących azylu politycznego.
  • Dwojgu nawróconym chrześcijanom z prowincji Ontario w Kanadzie Teresie Tafawa i Derrickowi Mitchellowi, grozi eksmisja. Powód: Modlą się za głośno...
  • Jedna z drużyn biorąca udział w mistrzostwach Włoch w jeździe na wrotkach została zdyskwalifikowana z powodu zbyt seksownych strojów. Cztery zawodniczki ubrane były w kostiumy zainspirowane filmem "Moulin Rouge". Przewodniczący zespołu sędziów uznał sytuację za krępującą, ponieważ, jak twierdził dziewczętom widać było majtki. Po dyskwalifikacji zespół uplasował się na 17 miejscu.
  • Pewna firma z Tokio oferuje wielbicielom lodów, którym znudziła się już zwykła polewa czekoladowa i wisienka, całkowicie nowy asortyment smaków. Wszyscy spragnieni nowych wrażeń mogą teraz zamawiać lody o smaku ośmiornicy, mątwy, krowiego języka, kaktusa lub kraba.
  • Robert Dodd i Sally Phillips, dwoje zagorzałych wielbicieli Elvisa Presleya, dopilnowało by na ich przyjęciu weselnym w Cardiff oddano hołd "Królowi". Bawiącym gościom przyglądał... się posąg Presleya, mierzący 1,67 metra.
  • Zamieszkały w Lexington w stanie Kentucky 104 letni Bill Ritchie i jego 98-letnia żona Lil zostali oficjalnie uznani za parę o najdłuższym małżeńskim stażu na świecie. Ślub wzięli w 1919 roku.
  • Na placach budowy w Kalifornii pojawia się od jakiegoś czasu pewien mężczyzna, który prosi robotników, by napełnili jego samochód betonem lub asfaltem, podczas, gdy on będzie siedział w środku. Na pytanie o motywy odpowiada, że w ten sposób chce odegrać się na swojej byłej żonie, która zabrała mu dorobek całego życia. Policjanci zamierzają przesłuchać desperata.
  • 42-letni Peter Graves z angielskiej miejscowości Royston zrobił żonie sentymentalny prezent - dwa fotele kinowe, na których siedzieli podczas swojej pierwszej randki 20 lat temu.
  • Norwescy policjanci schwytali mężczyznę, który ukradł kosiarkę należącą do klubu sportowego, a następnie udał się nią na przejażdżkę. W ten sposób udało mu się pokonać 43 kilometry w ciągu sześciu godzin. Złodziej został aresztowany w swoim domu w miejscowości Rena, gdy spał sobie smacznie odpoczywając po swojej niezwykłej podróży.
  • To się nazywa pomyłka! List wysłany pod nowojorski adres Paula Nemana - Piąta Aleja numer domu 1120 - pokonał odległość ponad 3200 kilometrów i został doręczony pewnemu Brytyjczykowi zamieszkałemu po drugiej stronie Atlantyku przy Piątej Alei numer domu 120 w Yorku.
  • Mieszkająca w Plymouth w Anglii babcia została omyłkowo poinformowana, że przez 200 lat będzie dostawała tygodniowo 240 tys. funtów.
  • Pewne belgijskie małżeństwo przez 49 lat obchodziło rocznicę ślubu nie w tym dniu, co trzeba. Swoją pomyłkę odkryli przypadkiem, gdy burmistrz miasteczka zapraszając ich do ratusza na uroczystość Złotych Godów wymienił datę 30 sierpnia, a nie 31 sierpnia. Niezwłocznie sprawdzili wpis na świadectwie ślubu i okazało się, że burmistrz miał rację.
  • W Niemczech 72-letni właściciel klubu nocnego zaoferował nagrodę w wysokości 240 tysięcy dolarów dla ostatniej kobiety, z którą dane mu będzie spędzić noc. Rolf Eden oświadczył, że chciałby umrzeć w ramionach pięknej pani przed trzydziestką.
  • 49-letnia Kirsten Ross z Kents Bank na północy Anglii dała wyraz niezadowoleniu z powodu zamknięcia publicznych toalet, udostępniając społeczeństwu własną łazienkę.
  • 45-letni Steve Gershon wygrał zawody na wytrzymałość, które zostały zorganizowane w Dorset w Anglii. Zwycięzca przepłynął 17 mil, potem przejechał na rowerze 150 mil, a na koniec... przebiegł.15 mil.
  • Pewien słowacki kierowca spowodował eksplozję, która nie dość, że zniszczyła jego samochód, to na dodatek jeszcze stację benzynową. Mężczyzna twierdzi, że zatrzymał się na stacji, by sprawdzić stan paliwa w baku. Ponieważ było ciemno, postanowił poświecić sobie zapalniczką...
  • W Malezji zawieszono lekcje w szkołach ponieważ dzieci boją się duchów. Podobno bezgłowe upiory nawiedziły w biały dzień jedną ze szkół w Senawang. Pojawienie się zjaw zbiegło się w czasie z taoistycznym Świętem Głodnych Duchów. Wyznawcy taoizmu wierzą, że w sierpniu duchy z piekła rodem nawiedzają Ziemię.
  • W Sussex policja szuka kangura o imieniu Bruce, który uciekł z zoo w Gatwick. Maluch do ucieczki wykorzystał dziurę w ogrodzeniu. Zostawił ją złodziej.
  • Większość par kłóci się na wakacjach - wynika z niedawno przeprowadzonego sondażu. Najczęściej przyczynami kłótni są: gapienie się małżonków na atrakcyjne dziewczyny przechadzające się po plaży, niespakowanie czegoś ważnego lub odmienne pomysły na wykorzystanie wolnego czasu.
  • Turystka, która w jednym ze słoweńskich kasyn wygrała w jednorękiego bandytę równowartość 1,9 miliona dolarów otrzyma nagrodę w miesięcznych ratach, ponieważ kasyna nie stać na jednorazową wypłatę. Kasyno Hit w Kranjskiej Gorze będzie jej przez najbliższe trzy i pół roku co miesiąc wypłacać 48 tysięcy dolarów.
  • Naukowcy angielscy ustalili, że tajemnicze żółte plamki, które pewnego dnia pokryły nadmorskie miasteczko Watchet, to odchody pszczół.
 
Email
  • Pewien mieszkaniec Houston w Texasie otrzymał 72 tysiące dolarów w ramach odszkodowania za to, że musi mieszkać w pobliżu stadionu bejsbolowego. E.S. Armstrong pozwał do sądu amerykańską federację bejsbola, twierdząc, że meczom rozgrywanym na położonym nieopodal stadionie towarzyszy nieopisany zgiełk, a światła są zbyt jasne. Skarżył się także na piłki bejsbolowe tłukące mu szyby w sypialni.
  • 32-letni Rod Kenny z miejscowości Gosport w Wielkiej Brytanii pobił kolejny rekord. Grał na tubie nieprzerwanie przez 4 godziny, 4 minuty i 30 sekund. To najlepszy wynik w skali światowej...
  • 38-letni mieszkaniec Westport w stanie Connecticut wykorzystał otrzymane wezwanie do stawienia się w sądzie jako... papier toaletowy. Potem odesłał je nadawcy z dopiskiem „Nie marnujcie więcej papieru”. O ile wcześniej zarzucano mu tylko zakłócenie porządku publicznego, teraz będzie dodatkowo odpowiadał za obrazę sądu.
  • Miano najgorszej drużyny piłkarskiej w Wielkiej Brytanii zdobyła Tregarth FC z Walii, która w pierwszych trzech meczach sezonu 2002/2003 straciła 79 goli.
  • Helikopter armii Stanów Zjednoczonych obniżył lot nad zatłoczoną plażą we Włoszech, ponieważ załoga chciała... bliżej przyjrzeć się plażowiczom. Amerykańscy i włoscy urzędnicy opublikowali wspólnie oświadczenie na temat incydentu, który miał miejsce podczas lotu z Niemiec na Bałkany w ramach misji NATO.
  • Podczas inspekcji pewnego brazylijskiego więzienia okazało się, że pieczę nad 735 więźniami sprawuje z wieży strażniczej strach na wróble odziany w mundur policyjny,
  • Tajlandzkie władze noszą się z zamiarem wprowadzenia do obiegu fałszywych narkotyków, które zamiast odjazdu wywoływać będą mdłości. Minister Thaksin Shinawatra mówi, że specjalne tabletki przypominające z wyglądu amfetaminę psuć będą smak narkotyków i zniechęcać ludzi do ich stosowania. Rząd chce zniszczyć rynek narkotykowy zalewając go podróbkami sprzedawanymi po niższych cenach albo wręcz rozdawanymi za darmo.
  • W Los Angeles pewien sędziwy kierowca został ukarany mandatem za to, że spiesząc się na partyjkę brydża jechał po niewłaściwej stronie jezdni.. 102-letni Charles Ford, który ma prawo jazdy od 1918 roku powiedział policjantom, że nie miał czasu czekać w korku. Sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 170 dolarów.
  • Złodziej telefonu komórkowego został schwytany, gdy odebrał telefon podając swoje prawdziwe nazwisko. Okradziony Tony Jones zadzwonił pod swój numer i nie mógł uwierzyć, kiedy złodziej odebrał i podał swoje nazwisko.
  • 75-letni bywalec pubu The Red Hart w Cambridge w Anglii został nagrodzony za 60 lat regularnego odwiedzania lokalu. Dennis Forth będzie już do końca życia otrzymywał tam piwo za darmo.
  • W Holandii dwie pary małżeńskie najadły się strachu w czasie przejażdżki rowerowej, gdy zaledwie kilkanaście centymetrów nad ich głowami niespodziewanie przeleciał... samochód. Rowerzyści zbliżali się do mostu, gdy kierowca jadącego za nimi samochodu stracił panowanie nad pojazdem, z impetem wjechał na krawężnik, wzbił się w powietrze i po przeleceniu kilkunastu metrów wpadł do pobliskiego stawu.
  • 32-letni Kevin Shelton wszedł do centrum handlowego na Florydzie i rozdał 7 tys. dolarów w jednodolarowych banknotach. Mężczyzna mówi, że chciał sprawić, żeby ludzie byli szczęśliwsi. Rozdanie całej sumy w centrum Plaza w Tampie zajęło mu tylko dwie godziny.
  • Pewien rumuński nauczyciel chce rozwieść się z żoną ponieważ wydała ona wszystkie ich wspólne oszczędności na zabawki erotyczne. Składając pozew rozwodowy w sądzie w Focsani, Teodor Popescu powiedział: - Mam nadzieję, że żona jest zadowolona z zakupionych przedmiotów, bo ode mnie żadnej przyjemności już nie dostanie...
  • 19-letni Dan Staniforth z Chesterfield w Anglii wygrał wyścig z niedźwiedziem podczas wędrówki po dzikich ostojach Stanów Zjednoczonych.
  • Pewna Kanadyjka schwytała 39 tysięcy koników polnych, aby zdobyć bilety na koncert Eltona Johna. 26-letnia Brandy Elliott wygrała konkurs chwytania pasikoników zorganizowany przez lokalną stację radiową, zbierając owady przez cały weekend na łąkach Saskatchewan. Pani Elliott wyprzedziła swojego największego rywala o 6 tysięcy koników!
  • W Bangkoku w Tajlandii bar karaoke daje darmową butelkę whisky każdym czterem klientom, którzy w sumie ważą ponad 361 kilogramów.
  • Zebry z ogrodu zoologicznego w hrabstwie Hempshire śpią na forsie od czasu, gdy personel zamiast słomy jako wyściółki zaczął używać pociętych banknotów odrzuconych przez Królewską Mennicę...
  • Samolot linii lotniczych Air France musiał przymusowo lądować w Belgii po tym, jak jeden z pasażerów... rozebrał się do naga i usiłował wtargnąć do kabiny pilotów.
  • 40-letni Bob Pinder oświadczył się 36-letniej Carey Faulding umieszczając pierścionek zaręczynowy na wystawie muzeum w Suffolk, którą wspólnie zwiedzali.
  • Steve Miner z Minehead w Somerser w Anglii miał tak bardzo dosyć czekania na spóźnione autobusy, że kupił sobie własny. 28-latek wydał 70 tys. dolarów, rzucił dotychczasową pracę i uruchomił własne przedsiębiorstwo komunikacyjne.
  • Na jednej ze stacji metra w Bostonie policja puszcza przez głośniki muzykę George’a Gershwina. Nie jest to jednak ukłon w stronę melomanów. Dokonania klasyka muzyki amerykańskiej puszczane są... aby odstraszyć przesiadujących tam nastolatków. Do wyganiania młodzieży ze stacji Forest Hill lokalna policja wykorzystuje także muzykę Johna Philipa Sousa. Funkcjonariusze zapewniają, że ich plan działa i że zredukowali liczbę wałęsających się tam małolatów.
  • Policjanci kontrolujący autostrady na Florydzie tropią kierowców przekraczających dozwoloną prędkość przebrani za robotników drogowych.
  • W roku 2003 do sklepów powinna trafić nowa pasta do zębów zawierająca sproszkowane pancerzyki chrząszczy i krabów. Zdaniem naukowców nowy produkt będzie ograniczał rozwój próchnicy zębów.
  • Właścicielka sklepu w Ohio (USA) nie obsługuje klientów, których bielizna jest widoczna przez ubranie. Linda Keppler ze sklepu spożywczego Glenway Pony Keg czuje się dotknięta oglądając bieliznę wystającą znad dżinsów z obniżoną talią. Na drzwiach sklepu pojawiła się wywieszka z treścią: „podciągnij spodnie i postaraj się, żeby obsługa sklepowa nie musiała oglądać twoich majtek.”
  • Nowojorska policja aresztowała dwójkę kochanków uprawiających seks podczas nabożeństwa w katedrze świętego Patryka – później okazało się, że całe wydarzenie zostało zaaranżowane przez pewną stację radiową.
  • W parku tematycznym na południowym zachodzie Anglii powstał pierwszy na świecie labirynt, którego ściany tworzą rzędu słoneczników.
  • Słynny brytyjski bukmacher William Hill przyjął od jednego z klientów zakład, że 2006 roku na szczyty list przebojów ponownie dotrze hit Paula McCartneya i The Beatles ”When I’m 64”. Jeżeli tak się stanie klient wygra w stosunku 64:1 i zabierze do domu 1920 funtów!
  • Pewien Kolumbijczyk wracając do domu po kilku dniach nieobecności zastał swoją rodzinę opłakującą jego śmierć. Aladino Monquera uznany został za zaginionego po tym, jak wyszedł z domu i przez kilka dni nie dawał znaków życia. Wkrótce potem policja znalazła zwłoki mężczyzny, które zrozpaczeni krewni zaginionego zidentyfikowali jako ciało Mosquwry. Niestety, nikt nie zauważył, że w odróżnieniu od Aladino denat był łysy jak kolano. A Mosquero wyróżniał się bujną fryzurą...
  • Balon przelatujący nad angielskim hrabstwem Wiltshire wpadł pomiędzy linie wysokiego napięcia i pozrywał je. Trójka pasażerów nie doznała obrażeń, jednak w skutek wypadku aż 2800 gospodarstw straciło dopływ prądu.
  • Wielbiciele argentyńskiego piłkarza Diego Maradony, którzy założyli własny kościół na jego cześć, obchodzili swoje Boże Narodzenie w dniu urodzin legendarnego sportowca.
  • Pewne małżeństwo z Amsterdamu po powrocie do domu zastało w nim dwóch włamywaczy. Bardziej niż obecność rabusiów parę zaskoczył ich wiek: panowie mieli 83 i 85 lat. Wpadli, ponieważ ten, który plądrował wnętrze domu był zbyt głuchy, aby usłyszeć ostrzeżenie stojącego na zewnątrz wspólnika, zaś ten nie zdołał zbiec pościgowi. Poruszał się o lasce...
  • Szczery gospodarz David Walggrove reklamuje swoją gospodę Old Barn Owl Inn w Ilminster w Somerset jako lokal, który ma "obrzydliwe jedzenie, ciepłe piwo i paskudnego właściciela"...
  • Klienci jednej z restauracji McDonald's w Waszyngtonie prócz hamburgerów najedli się również strachu, gdy do lokalu wtargnęły dwa młode jelenie, tłukąc szybę wystawową, roztrącając stoliki i budząc powszechny popłoch. Goście i personel salwowali się ucieczką, znajdując schronienie na zapleczu. Jelonki po chwili także uciekły, lecz zostały schwytane w wyniku policyjnej obławy.
  • Transseksualiści indyjscy rozebrali się publicznie w pociągu jadącym z Kalkuty do New Delhi w ramach protestu przeciwko nowym przepisom, według których nie mogą podróżować w wagonach przeznaczonych dla kobiet.
  • Michael Vick z amerykańskiej drużyny futbolowej Atlanta Falcons został ukarany grzywną 5 tysięcy dolarów za to, że zamiast przepisowych białych skarpetek podczas meczu z drużyną New Orleans Saints nosił czerwone.
  • Pewna emerytka, niejaka Florence Thursfield, ścigała złodzieja na swoim... elektrycznym wózku inwalidzkim. Zirytowana 88-letnia wdowa z Sheffield rzuciła się w pościg za młodym mężczyzną, który wyciągnął jej z wózka torebkę.
  • Pewien austriacki sprzedawca gorących kasztanów trafił do aresztu po tym, jak wywołał fikcyjny alarm bombowy. Miał nadzieję, że powiększą się jego obroty, gdy na ulicę wylegnie tłum gapiów... Fortel sprawdził się, lecz policja zidentyfikowała numer telefonu, z którego dzwonił pomysłowy "biznasmen".
  • Podczas sprzątania domu swojej zmarłej ciotki w miejscowości Dan-yr-Ogof w południowej Walii Ashford Price znalazł w kredensie kości ludzkie liczące około 3 tys. lat.
  • Strażak Michael Ford został aresztowany za... fałszywe zgłoszenia telefoniczne o pożarach. Mężczyzna postępował w ten sposób, ponieważ był w depresji. Dlatego sąd zdecydował, że nie wyśle go do więzienia.
  • Rabuś, który zamierzał okraść bank w austriackim mieście Graz, przed napadem wypił dla kurażu butelkę sznapsa i zasnął w swoim aucie zamaskowany i uzbrojony w pistolet. Policję wezwał przechodzień, który zauważył, że tablice rejestracyjne w samochodzie śpiącego są nie do pary.
  • 59-letni Ronnie Crossland ma dość niezwykłe hobby polegające na fotografowaniu betoniarek - w jego kolekcji znajduje się już ponad 1000 zdjęć wykonanych w angielskim hrabstwie West Yprkshire.
  • W Niemczech pewien chłopiec postanowił udowodnić nauczycielom, że nie na darmo uczyli go cnót takich jak szczodrość i rozdał kolegom z klasy znalezione w domu oszczędności swoich rodziców - równowartość 900 dolarów.
  • Do sklepów brytyjskich trafiła nowa deska do prasowania, której pokrowiec przedstawia kształtną blondynkę w kostiumie bikini znikającym pod wpływem temperatury...
  • Rosalie Beatty z północnej Anglii obserwowała z przerażeniem jak przez pomyłkę ekipa budowlana niszczy jej dom. Rozebrany miał zostać budynek stojący obok...
  • Święty Mikołaj stracił pracę w kalifornijskim centrum handlowym z powodu... zbyt krótkiej brody. Tom Galletti od 16 lat występował w tej roli w centrum handlowym w miejscowości Pleasanton. Jednak nie zapuszczał nigdy długiej brody, ponieważ nie pozwalała mu na to jego praca na etacie detektywa w jednej z miejscowych firm.
  • Miłośnicy sushi cieszą się z organizowanej w restauracji Samsi w Manchesterze w Anglii tygodniowej imprezy pod nazwą "Nystaimori". Podczas wydarzenia za stoły będą służyły klientom nagie dziewczyny. W ten sposób bywalcy restauracji będą mogli zjeść surową rybę w miłym towarzystwie...
  • Nauczycielka w szkole podstawowej w Teksasie urodziła dziecko w czasie prowadzonej lekcji. W ostatniej chwili Rhonda Schafer kazała wyjść swoim trzy- i czteroletnim uczniom i zawołała szkolną pielęgniarkę, a zaraz potem urodziła dziecko przed tablicą. Matka i córka czują się świetnie.
  • W Belgii zaskoczeni pracownicy pogotowia ratunkowego jadący na zgłoszenie o człowieku leżącym na drodze znaleźli na szosie ogromnego pluszowego... misia Puchatka. Okazało się, że zostawiła go tam razem ze swoim rowerkiem dziewczynka, która bawiła się niedaleko, a przejeżdżający kierowca przez pomyłkę wziął misia za człowieka i wezwał pogotowie.
  • W angielskim mieście Salisbury zamknięto klub, którego członkowie zajmowali się wypatrywaniem UFO. Powód: w ciągu ostatnich 5 lat w okolicy nie zauważono ani jednego latającego spodka.
  • Pewien hinduski chłopiec ma nadzieję, że udało mu się pobić rekord świata w pisaniu na ziarnku ryżu. Akash Gupta napisał bez pomocy lupy aż 12 584 znaki - 26 liter alfabetu, po 484 razy każdą, a wszystko to w ciągu zaledwie 90 minut!
  • Urządzona w stylu lat czterdziestych kawiarnia w Whitby w Anglii nosi nazwę Bunkier i oferuje klientom herbatę w cenie z czasów II wojny światowej (2 pensy), którą można wypić przy dźwiękach syreny przeciwlotniczej...
  • Aaron Bailey przeżył szok, kiedy okazało się, że zamówiona na jego wieczór kawalerski striptizerka, to dziewczyna, którą kiedyś rzucił. Zamiast zrzucić ubranie, rozwścieczona panna zaczęła rzucać w przyszłego pana młodego kuflami piwa na oczach jego zdezorientowanych przyjaciół.
  • Pewien nowojorski taksówkarz miał prawdziwego pecha - drugiego dnia pracy miał aż trzy wypadki. 36-letni Mohammad Rahman twierdzi, że żaden z wypadków nie był jego winą. Ale policja namawia go, żeby zmienił zawód...
  • W Korei Płd. firma meblowa zrobiła specjalne meble kuchenne dla tamtejszego gwiazdora koszykówki. Ri Myung-hun ma 235 centymetrów wzrostu i dlatego jego stół jest o 20 centymetrów wyższy od normalnych stołów. Zaprojektowany został w taki sposób, żeby sportowiec mógł wygodnie jeść.
  • 56-letnia Tara Durham z Bournemount z południowej Anglii wynajęła pokój 18-letniemu lokatorowi. Chłopak okazał się być jej ... nieznajomym bratankiem.
  • Dowcipny pastor Gary Gotham jeździ po swoim rodzinnym mieście Manchester w Anglii samochodem z diabelskim numerem rejestracyjnym 666 REV.
  • Niemieccy kierowcy będą płacili wysokie mandaty za złe zachowanie za kierownicą - od równowartości 80 funtów za pokazanie języka do 2500 funtów za pokazanie innemu kierowcy środkowego palca.
  • Mieszkającemu na Florydzie Israelowi Haimowuitzi w wieku 100 lat odnowiono prawo jazdy na kolejne sześć lat.
 
Email
  • Pewien Holender stracił pracę, ponieważ... nie palił. Jan Elzanga wyszedł na zewnątrz z kolegami, którzy szli na papierosa. On chciał tylko zaczerpnąć świeżego powietrza. Już wcześniej ostrzegano go, że tylko osoby palące mogą wychodzić z budynku w godzinach pracy. I tak pan Jan został bezrobotny...
  • 937 osób zebranych w Mackenbeuren w Niemczech ustanowiło nowy rekord w równoczesnym wspólnym "jodłowaniu". Wspólnie wydawali charakterystyczny okrzyk przez całą minutę.
  • Pewne kanadyjskie miasteczko aspiruje do tytułu światowej stolicy strachów na wróble. Nazwa miasta Meaford może się znaleźć wkrótce w Księdze Rekordów Guinessa, ponieważ na jego ulicach i trawnikach znajduje się więcej strachów na wróble, niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie.
  • Urzędnicy greccy przeprosili 113-letniego mężczyznę za skreślenie go z listy wyborców. Alexios Karawassilis z miasteczka Melissourgoi na zachodzie Grecji został usunięty z listy przez sceptycznych urzędników. Byli przekonani, że Karawassilis już dawno nie żyje...
  • Aby zapobiec prowadzeniu po pijanemu w okresie przedświątecznym, w Liverpoolu uruchomiono riksze, które będą odwoziły podchmielonych uczestników przyjęć w pubach i klubach do przystanków autobusowych lub postojów taksówek.
  • W Stanach Zjednoczonych pomysłowy włamywacz uciekł policjantowi ... jego służbowym samochodem. Policjant zatrzymał się koło kościoła i wysiadł z radiowozu, żeby ścigać przestępcę. A ten okrążył budynek i uciekł samochodem policyjnym.
  • Colin Walton z North Shields w Anglii ocalił żółwia rzadkiego gatunku od pewnej śmierci sklejając jego pękniętą skorupę kitem do okiem...
  • 61-letniLes Thomas ze Swansea w Walii poszedł na wyścigi starych motocykli i zauważył tam maszynę marki BSA, którą sprzedał w 1972 roku. Zachwycony "spotkaniem po latach" mężczyzna odkupił pojazd za 3975 dolarów.
  • Pewien fan rugby oświadczył się swojej dziewczynie na żywo w telewizji. Niestety, jego ukochana niewidziała tego występu, bo wyszła akurat na zakupy. 27-letni Nigel Dwyer napisał na walijskiej fladze "Wyjdź za mnie Liso" i poprosił swoją dziewczynę 27-letnią Lisę Wood, aby oglądała mecz Walii z Kanadą, który był transmitowany w telewizji. Niestety plan się nie powiódł. Nigel musiał pokazać Lizie mecz nagrany na kasetę wideo...
  • Sąd uznał, że żona pewnego nowojorskiego mafiosa, którą przyłapano na przemycaniu z więzienia spermy małżonka, nie będzie mogła wykorzystać dowodu rzeczowego do zajścia w ciążę. Maria Parlavecchio domagała się przyznania prawa ... opieki nad zamożnym nasieniem swojego męża Antonio.
  • Zaginiony kot odnalazł się cały i zdrowy po pięciu tygodniach, kiedy właściciele nowo wybudowanego domu w Banburry w Oxfordshire usłyszeli miauczenie ... wewnątrz ściany.
  • Austriaczka, którą celnicy znaleźli w bagażniku samochodu wyznała, że chciała przedostać się na Węgry, ponieważ tam wizyta u fryzjera jest dużo tańsza...
  • Pewien Kanadyjczyk przez tydzień mieszkał 30 metrów nad ziemią, na dachu zabytkowego elewatora zbożowego w High River. Daniel Murphy zamierzał w ten sposób zebrać co najmniej 2500 dolarów, które przeznaczone zostaną na przekształcenie elewatora w muzeum.
  • Uwaga hazardziści. Naukowcy z Queensland w Australii opracowali nowy program komputerowy, który w 66 procentach wytypował poprawnie wyniki meczów rugby.
  • Pewien Amerykanin został zatrzymany przez policję, ponieważ jego ubranie przypominało więzienny uniform. 20-latek ubrany był w spodnie w pomarańczowe i niebieskie pasy, które sprawiły, że policjanci z Ludington w stanie Michigan wzięli go za zbiegłego więźnia. Młodzieniec został zakuty w kajdanki i aresztowany. Wypuszczono go po pół godzinie.
  • Obowiązujące w Paryżu prawo, które sięga swoimi korzeniami XVI wieku wymaga, aby mężczyzna zalecający się do damy okazywał jej szacunek zakładając kapelusz.
  • Miłość do zwierząt się opłaca. Kucyk uratowany od śmierci przez farmera Philipa Mansona z Adlington (Anglia) został mistrzem w skokach i jest teraz wart 5500 funtów. Manson zapłacił za Dawn tylko 300 funtów.
  • Czterech belgijskich entuzjastów motoryzacji założyło w Antwerpii hotel dla luksusowych samochodów. W przechowalni pod nazwą "Engine Room", można pozostawiać wyłącznie ekskluzywne modele takie jak rolls royce, ferrari lub porsche.
  • Włoszki mogą uczęszczać na kursy zadowolenia mężów. Uwzględniono w nich takie tematy, jak udany seks, gotowanie, sprzątanie, umiejętność konwersacji i słuchania oraz wsparcie emocjonalne. Na kurs zapisało się ponad tysiąc kobiet.
  • Pewna niemiecka firma drukuje powieści ... na rolkach papieru toaletowego. Ponieważ rolki nie są wystarczająco duże, by zmieściła się na nich cała książka, Georges Hemmerstoffer, który wpadł na ten niecodzienny pomysł wydawniczy, twierdzi, że jego firma będzie drukować powieści w odcinkach.
  • Na portalu aukcyjnym eBay wystawiono na sprzedaż 230-akrowąwysepkę karaibską Thatch Cay. Właściciel ma nadzieję, że uda mu się sprzedać wyspę za co najmniej 16 milionów funtów.
  • 70-letnia Violet Collins z Sunbury w angielskim hrabstwie Surrey próbuje odnaleźć tajemniczego właściciela sztucznej szczęki, którą znalazła na dnie swojej zamrażarki.
  • W Rio de Janeiro około 200 osób demonstrowało przed ratuszem domagając się, by burmistrz Cesar Maia wywiązał się ze złożonej im przed wyborami obietnicy. Maia zapowiedział wówczas, że jeżeli Rosinha Matheus zostanie gubernatorem stanu Rio de Janeiro, to on przemaszeruje nago ulicami miasta... W trakcie demonstracji burmistrza nie było w ratuszu.
  • Nastolatek, który bez przerwy stwarzał w szkole problemy wychowawcze zostanie ... zaprezentowany na wystawie w galerii sztuki w Chile. 18-letni Alexis Valancia będzie siedział w galerii ubrany w swój szkolny mundurek, a na jego czole będzie widniał napis "wadliwy egzemplarz"...
  • W Palm Beach na Florydzie można kupić magazyn dla rozpieszczonych psów, w którym pokazane są zdjęcia z przyjęć dla czworonogów.
  • Wiedeńscy dorożkarze i obrońcy praw zwierząt protestują przeciwko planom wprowadzenia nowego - absurdalnego ich zdaniem - rozporządzenia. Zgodnie z nowym przepisem uchwalonym przez radę miejską koniom trzeba będzie zakładać... pieluchy. Wszystko to w ramach dbałości o czystość ulic. Woźnice twierdzą, że pieluchy sprawią, iż przejażdżki dorożką przestaną być romantyczne...
  • Kasjerka z pewnego sklepu spożywczego w stanie Virginiastawiła czoło rabusiowi. Mężczyzna zażądał od niej wszystkich pieniędzy z kasy. Zirytowana Cathy Harris rzuciła więc zawartość kasy na podłogę i powiedziała: "Jeśli chcesz forsy, to ją sobie pozbieraj". Kiedy bandyta uciekał ze sklepu ze skradzionymi 37 dolarami, rzuciła w niego zszywaczem...
  • Pewien Amerykanin ze zdumieniem odkrył, że jeden z jego przyjaciół zorganizował mu ... kampanię wyborczą na stanowisko burmistrza. John Hampton był bardzo zdziwiony, kiedy w miasteczku Lexington w stanie Kentucky pojawiły się plakaty nawołujące ludzi do głosowania na niego. Obecnie niedoszły kandydat próbuje się dowiedzieć, który z jego znajomych jest autorem tego żartu.
  • Pewien Belg zamierza ożenić się ze swoją nauczycielką z podstawówki, w której zakochał się 36 lat temu. 42-letni Minnie Herv i Daniella Waltens po raz pierwszy spotkali się w 1966 roku. Ona miała wtedy 18 lat i była nauczycielką w podstawówce, a 6 letni Minnie zakochał się w niej po uszy. Po latach para spotkała się ponownie i zamierza wstąpić w związek małżeński.
  • Mistrz karate o wzroście ponad 180 cm, który próbował ukraść w sklepie zabawkowym małego misia, został schwytany przez drobniutką sprzedawczynię Sue Stevens liczącą sobie zaledwie 132 cm...
  • Szczur mieszkający w szwedzkim sklepie zoologicznym wykradał z kasy banknoty, którymi ... opatulał swoje potomstwo. Zwierzę uciekło z klatki po zamknięciu sklepu i wyciągnęło z kasy 17 banknotów, z których urządził małym szczurzątkom ciepłe gniazdo. Do rana wszystkie pieniądze były pogryzione...
  • Terry i Sally Hilliard tak bardzo spieszyli się ze sprzedażą swojego domu w angielskiej miejscowości Ledbury, że postanowili za jednego pensa położyć swojego mercedesa osobie, która jako pierwsza wyłoży 245 tysięcy funtów na zakup nieruchomości!
  • Chińscy kierowcy, tkwiący bezczynnie w korkach ulicznych, już wkrótce będą mogli wyśpiewać swoje żale. Jedna z tamtejszych prywatnych fabryk samochodowych wypuszcza na rynek model wyposażony w zestaw do karaoke...
  • Sędzia z Los Angeles nie wyraził zgody na zmianę imienia 23-letniego Johna Smitha na "Up Yours" (Nieuprzejma odzywka typu "Odwal się"), twierdząc, że zwykła odpowiedź młodzieńca na pytanie o jego imię stałaby się wówczas obraźliwa.
  • Na półki brytyjskich sklepów trafił niedawno... pasztet z renifera produkowany przez pewną szwedzką firmę.
  • Główną nagrodą w turnieju golfowym zorganizowanym przez malezyjskie Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy są dwie krowy i tona ryżu. Niestety zwycięzca nie będzie miał okazji długo cieszyć się nagrodą, gdyż krowy i ryż zostaną zjedzone podczas bankietu kończącego zawody, które odbędą się na polu golfowym Putra w mieście Kangar.
  • Mnisi z indyjskiej świątyni Neyyattinkara Krishna zlecili wykonanie olbrzymich sandałów dla ... słonia. 76-letni zwierzak o imieniu Ganesan, który od wielu lat mieszka na terenie świątyni, ma kłopoty z chodzeniem. Sandały wykonane ze skóry i gumy mają przynieść mu ulgę. Jednak będzie musiał je zdejmować w trakcie nabożeństw....
  • 39-letnia Linda Cooper z Wimborne w hrabstwie Dorset w lokalnym supermarkecie otrzymała ciekawy dodatek do zakupów. W torebce z winogronami znalazła niebezpiecznego pająka, tzw. czarną wdowę...
  • W jednym z walijskich kościołów panna młoda poszła do ołtarza przy dźwiękach marsza Mendelssohna dobiegających ... z telefonu komórkowego. Zamówiony organista nie pojawił się na czas. Na szczęście jeden z gości miał tę melodię zaprogramowana jako dzwonek w swojej komórce i na życzenie państwa młodych zagrał ja do mikrofonu.
  • Kandydaci ubiegający się o posadę sprzątaczki w rumuńskiej wiejskiej szkole protestują przeciwko bardzo trudnym testom, jakie musieli rozwiązać. Pięć osób poskarżyło się lokalnym władzom, że sprawdzian zawierał skomplikowane pytania z matematyki i biologii.
  • W Brazylii powstanie pierwsze na świecie lotnisko dla UFO! Burmistrz miasta Bocaiuva do Sul twierdzi, że kosmici zwrócili się do niego z prośbą o pozwolenie na lądowanie...
  • W londyńskich klubach ze striptizem zakazano wnoszenia telefonów komórkowych z wbudowanym aparatem fotograficznym, ponieważ niektórzy klienci zaczęli robić zdjęcia wijącym się dziewczynom i rozsyłać je pocztą elektroniczną do znajomych na całym świecie.
  • Colin Billing, który zorganizował sobie w firmie wieczór kawalerski, spędził noc przedślubną w towarzystwie 15 dziewcząt. W jego fabryce bielizny w Redhill pracują same kobiety...
  • Pewien Brazylijczyk, którego przyłapano na gorącym uczynku, gdy malował sprayem graffiti na ścianie bloku mieszkalnego, został za karę wymalowany od stóp do głów swoją własną farbą. Fabio Gomes de Oliveira twierdzi, że ochroniarz, który go złapał i obezwładnił, przez pół godziny opryskiwał go farbą przy czynnym współudziale kilku lokatorów. Nieszczęsnego grafficiarza wyratowali z opresji policjanci.
  • Dwaj mężczyźni podejrzani o włamanie w stanie Kansas podczas ucieczki z miejsca przestępstwa wspięli się na 15-metrowe drzewo. Szybko okazało się, że z zejściem będą olbrzymie kłopoty... Dlatego panowie ucieszyli się na widok policjantów, którzy pomogli im opuścić kryjówkę...
  • Zwariowana na punkcie muzyki Brytyjka Nicola Knight nazwała swoją córeczkę Abba na cześć słynnego szwedzkiego zespołu. Świeżo upieczona mama zapowiada, że wyjaśni dziecku skąd pochodzi jego imię jak tylko maluch trochę podrośnie.
  • Pewien holenderski artysta stworzył dzieło sztuki wykonane z czekolady. Niestety, publiczność odwiedzająca wystawę na której obejrzeć można ten smakołyk, bardziej doceniła tworzywo niż samo dzieło i ... zjadła część rzeźby. George Moorman nie kryje rozczarowania. Był bardzo dumny ze swojej konstrukcji składającej się z 200 czekoladowych liter w różnych rozmiarach i kształtach.
  • Po dwóch miesiącach poszukiwań w Danii odnalazł się kangurek Wallaby. Czteroletni torbacz, który mieszka w świetlicy dla dzieci, wędrował po Kopenhadze gdyż jego opiekun zapomniał zamknąć klatkę.
  • Przez 10 lat żucie gumy w Singapurze było nielegalne. Niewinna guma powodowała zbyt duży bałagan na ulicach i władze zdecydowały o zakazie sprzedaży tego smakołyku. Po dekadzie zakaz zniesiono, ale gumę będzie można kupić ... tylko na receptę. Apteki sprzedawać będą gumy bez cukru. Lekarze będą ją przepisywać jako lekarstwo o właściwościach terapeutycznych...
  • W Norfolk w Anglii pewnej pasażerce wypłacono 500 funtów i zapewniono darmowe przejazdy autobusem przez cały rok. Z powodu kłopotów z komunikacją od dwóch lat spóźniała się do pracy...
  • Firma z siedzibą w Kalifornii sprzedaje bilety do nieba. Ticket to Heaven Inc wysyła zainteresowanym imienne bilety, a także certyfikat autentyczności zastrzegając równocześnie, że nie może zagwarantować, że niebo istnieje naprawdę i jak tam jest.
  • Kanadyjski Święty Mikołaj został aresztowany po tym, jak silny wiatr zniósł go na drugi brzeg rzeki Niagara, czyli ... na terytorium Stanów Zjednoczonych. John Fulton z Fort Erie w prowincji Ontario co roku z okazji świąt przebiera się w strój Świętego Mikołaja, by pożeglować po rzece na desce windsurfingowej. Tym razem jego świętowanie skończyło się w areszcie...
  • Prostytutki z holenderskiego miasta Groningen nie kryły oburzenia z powodu kradzieży choinki ustawionej z okazji świąt w centrum tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni. Drzewko uchowało się przez złodziejami zaledwie jeden dzień. - Być może ukradł ją jakiś rozeźlony klient - skomentował kradzież choinki rzecznik prasowy policji.
  • Pewien brazylijski farmer przez 18 lat chował swoje oszczędności w poduszce. 79-letni Jose Antonio Fernandes nie ufał bankom, dlatego pieniądze trzymał w domu. Gdy wreszcie zdecydował się wykorzystać uzbieraną fortunę - równowartość 3 tys. dolaów - okazało się, że posiadane przez niego banknoty nie są już obowiązującym środkiem płatniczym w Brazylii...
  • Z ankiety przeprowadzonej przez jedno z angielskich biur podróży wynika, że mężczyźni wolą chodzić do dentysty, sprzątać lub oglądać w całości filmowy musical "Dźwięki muzyki" niż stać w korku ulicznym
  • W West Sussex w Anglii pies rasy golden retriever o imieniu Angus został ukąszony przez żmiję. Przeżył dzięki transfuzji krwi od ... kolegi, golden retrievera, Fineya